Uświadomiwszy sobie nagle, że to, co odczuwa, może być początkiem migreny, rzuciła teczkę na kanapę w salonie, weszła do łazienki i sięgnęła do apteczki. Kiedy łykała przepisane pigułki, spojrzała w lustro i doznała wstrząsu, ujrzawszy, jaka jest blada i wystraszona.

Miała na sobie strój do joggingu, ponieważ zamierzała pobiegać zaraz po tym, kiedy przejrzy szkice. Jej krótkie kasztanowe włosy były związane z tyłu i nie robiła dziś makijażu. We własnej hiperkrytycznej ocenie wyglądała na więcej niż swoje czterdzieści cztery lata; wokół oczu i w kącikach ust widniały maleńkie zmarszczki.

Okno sypialni wychodziło na frontowy dziedziniec i podjazd. Kiedy przez nie wyjrzała, zobaczyła nieznany samochód. Kilka chwil później rozległ się dzwonek do drzwi. Spodziewała się, że służąca użyje interkomu, aby ją zawiadomić, kto przyszedł, lecz zamiast tego Rosita weszła na piętro i wręczyła jej wizytówkę.

– Chce rozmawiać z Robem, pani Westerfield. Powiedziałam mu, że Rob biega, a on powiedział, że zaczeka.

Linda była o kilkanaście centymetrów wyższa od Rosity, która miała niewiele więcej niż metr pięćdziesiąt wzrostu, ale prawie musiała się wesprzeć na tej drobnej kobiecie, kiedy przeczytała nazwisko na wizytówce: detektyw Marcus Longo.

5

Dokądkolwiek Ellie poszła, czuła, że przeszkadza. Kiedy sympatyczny detektyw pożegnał się, próbowała znaleźć mamę, pani Hilmer jednak powiedziała, że doktor dał jej coś, aby mogła zasnąć. Tata spędzał niemal cały czas w swoim małym gabinecie za zamkniętymi drzwiami. Oświadczył, że chce być sam.

Babcia Reid, która mieszkała na Florydzie, przyjechała w sobotę późnym popołudniem, bez przerwy jednak płakała.

Pani Hilmer i kilka przyjaciółek mamy z klubu brydżowego siedziało w kuchni. Ellie słyszała, jak jedna z nich, pani Storey, mówi:



15 из 227