– Czuję się taka niepotrzebna, lecz czuję również, że kiedy Genine i Ted widzą nas tutaj, mają świadomość, że nie są sami.

Ellie wyszła na zewnątrz i usiadła na huśtawce. Poruszała nogami, wzbijając się coraz wyżej i wyżej. Chciała, żeby huśtawka zatoczyła pełny obrót. Chciała spaść z samej góry, uderzyć o ziemię i zranić się. Może wtedy przestałoby ją boleć w środku.

Deszcz już nie padał, słońce jednak wciąż kryło się za chmurami i było zimno. Po jakimś czasie Ellie uświadomiła sobie, że nic z tego nie będzie; huśtawka nie wzniesie się wyżej. Wróciła do domu i przeszła przez korytarz przylegający do kuchni. Rozpoznała głos matki Joan. Siedziała teraz z innymi paniami i Ellie słyszała, że płacze.

– Zdziwiłam się, że Andrea wychodzi tak wcześnie. Było ciemno i przyszło mi na myśl, żeby odwieźć ją do domu. Gdybym tylko…

Potem dziewczynka usłyszała, jak pani Lewis mówi:

– Gdyby tylko Ellie powiedziała im, że Andrea chodzi do tego garażu, który dzieciaki nazywają „kryjówką”, Ted mógłby zjawić się tam na czas.

– Gdyby tylko Ellie…

Ellie weszła po schodach, starając się iść tak cicho, żeby jej nie usłyszały. Walizka babci leżała na jej łóżku. To było dziwne. Czy babcia nie będzie spać w pokoju Andrei? Jest teraz pusty.

A może jej pozwolą spać w tamtym pokoju. Wtedy, gdyby obudziła się w nocy, mogłaby udawać, że Andrea zaraz wróci.

Drzwi do pokoju siostry były zamknięte. Otworzyła je tak cicho, jak zawsze robiła to w sobotnie poranki, kiedy chciała sprawdzić, czy Andrea jeszcze śpi.

Tata stał przy biurku Andrei. W rękach trzymał oprawioną fotografię. Ellie wiedziała, że to fotografia maleńkiej Andrei, ta w srebrnej ramce z wygrawerowanym na górze napisem „Córeczka tatusia”.

Przyglądała się, jak tata unosi wieczko pozytywki. Był to kolejny prezent, który kupił zaraz po narodzinach Andrei. Tata żartował, że jako dziecko nie chciała spać, nakręcał więc pozytywkę i tańczył wraz z Andreą po pokoju, nucąc cicho słowa piosenki, dopóki nie usnęła.



16 из 227