
Był bardzo zręczny i dobrze przygotował swoje zeznanie. Miał miłą powierzchowność i zrobił pozytywne wrażenie. Lecz ja stałam się nemezis Roba Westerfielda. Pamiętam, jak siedziałam na miejscu dla świadków i odpowiadałam na pytania, które zadawał prokurator.
– Ellie, czy Andrea telefonowała do Roba Westerfielda, zanim wyszła odrabiać lekcje z Joan?
– Tak.
– A czy zdarzało się, że on do niej telefonował?
– Czasami, ale jeśli odebrał tata albo mama, zawsze odkładał słuchawkę. Chciał, żeby Andrea dzwoniła do niego, ponieważ miał telefon w swoim pokoju.
– Czy był jakiś szczególny powód, dla którego twoja siostra zatelefonowała do niego tego wieczoru, kiedy zginęła?
– Tak.
– Czy słyszałaś rozmowę?
– Tylko kawałek. Weszłam do jej pokoju. Prawie płakała. Tłumaczyła Robowi, dlaczego idzie z Pauliem na tańce, że musi to zrobić. Nie chciała, żeby Paulie doniósł tacie, że czasami spotyka się z Robem w kryjówce.
– I co było potem?
– Wyjaśniła Robowi, że idzie do Joan odrabiać lekcje, a on powiedział, żeby spotkała się z nim w kryjówce.
– Czy słyszałaś, jak to proponował?
– Nie, ale słyszałam, jak ona mówi: „Postaram się, Rob”, a kiedy odłożyła słuchawkę, powiedziała: „Rob chce, żebym wyszła od Joan wcześniej i spotkała się z nim w kryjówce. Jest na mnie wściekły. Powiedział, że nie wolno mi umawiać się z nikim innym”.
– Andrea ci to powiedziała?
– Tak.
– I co stało się potem?
I wtedy, na miejscu dla świadków, zdradziłam ostatni sekret mojej siostry i złamałam najświętszą obietnicę, jaką jej złożyłam – że nigdy nie powiem nikomu o łańcuszku, który dał jej Rob. Był złoty, z wisiorkiem w kształcie serca i małymi błękitnymi kamieniami. Andrea pokazała mi, że z tyłu Rob kazał wygrawerować ich inicjały. Wtedy już płakałam, ponieważ bardzo tęskniłam za siostrą i mówienie o niej sprawiało mi ból.
– Zanim wyszła, włożyła swój łańcuszek, więc byłam zupełnie pewna, że zamierza się z nim spotkać.
