
Michael Francis Baddeley
Ksiądz
ur. 29 października 1896 zm. 21 września 1974
R.I.P.
Pochowany w parafii Św. Michała i Wszystkich Aniołów
Toynton, Dorset
26 września 1974
Nie żył od jedenastu dni, a pochowany został przed pięcioma. Dalgliesh powinien się domyślić, iż ojciec Baddeley niedawno umarł. Jak bowiem wytłumaczyć wrażenie, że osobowość księdza wciąż wypełnia chatę, że wystarczy jedno głośniejsze wezwanie, by jego dłoń spoczęła na klamce? Spoglądając na znajomy spłowiały płaszcz z ciężką klamrą – czyżby staruszek rzeczywiście się nie zmienił przez trzydzieści lat? – Dalgliesh poczuł ukłucie żalu, wręcz smutku. Zaskoczyła go intensywność tego uczucia. Umarł stary człowiek. Musiał to być naturalny zgon, skoro go tak szybko pochowano. Ani śmierć, ani pogrzeb nie odbiły się głośnym echem. Coś jednak dręczyło księdza, lecz nie zdążył się z tego zwierzyć. Teraz Dalgliesh bardzo pragnął upewnić się, że ojciec Baddeley otrzymał jego pocztówkę i nie umarł w przekonaniu, iż zlekceważono jego wołanie o pomoc.
Szukać należało oczywiście we wczesnowiktoriańskim sekretarzyku, który należał do matki ojca Baddeleya. Pamiętał, że ksiądz zamykał go na kluczyk. Nie należał do ludzi skrytych, ale każdy duchowny musiał mieć przynajmniej jedną zamykaną szufladę albo biurko, by ustrzec się przed wścibskimi oczami sprzątaczek czy też nazbyt ciekawych parafian. Dalgliesh przypominał sobie, jak ojciec Baddeley szperał w głębokich kieszeniach płaszcza szukając zabytkowego kluczyka, przywiązanego sznurkiem do staromodnego spinacza na bieliznę w celu łatwiejszego rozpoznania. Prawdopodobnie tkwił on nadał w jednej z kieszeni płaszcza.
