
Indra dostrzegła też Shirę i Mara, wiedziała, że Shira zdołała kiedyś dotrzeć do źródła jasnej wody. Wszyscy zdawali sobie sprawę z tego, że nieszczęsna dziewczyna bardzo się boi ponownej podróży do źródeł. Ale przecież to nie miała być taka sama wyprawa, Shira nie będzie musiała znowu przeżywać tego całego koszmaru, może natomiast wskazać im drogę. Zresztą Ram powiedział, że Shira nie musi iść aż do samego końca. Samuraj, którego nazwano Yorimoto, przyłączył się do nich, podobnie jak Sol. To przecież ona uratowała Yorimoto, uwolniła go z tej upokarzającej półegzystencji na wymarłych bagnach, gdzie żył pod postacią Krzykacza. Dzisiaj Sol była bardzo podniecona i egzaltowana, nie mogła usiedzieć na miejscu, to przecież miała być jej próba, od tego zależało, czy będzie mogła znowu stać się prawdziwym człowiekiem. Na czas wyprawy pozwolono jej zachować cechy zarówno ducha, jak i człowieka, i tego właśnie pragnęła dla siebie na przyszłość. Chociaż Marco był nieubłagany: jeśli uda im się powrócić do Królestwa Światła – zapowiadał – Sol będzie musiała wybierać. Albo jedno, albo drugie. Bardzo trudna sytuacja dla kochającej życie czarownicy.
Wszędzie aż się roiło od krewnych i przyjaciół, którzy przyszli żegnać odjeżdżających. Popłynęło wiele łez, bo nikt nie wiedział, czy bliscy powrócą, a jeśli tak, to w jakim stanie. Czy w takim jak Hannagar i Elja?
Indra pożegnała się już ze swoją małą rodziną, z ojcem Gabrielem, młodszą siostrą Mirandą i Gondagilem. Początkowo Gondagil należał do wybranych i miał brać udział w ekspedycji, znał przecież okolice. Ale kiedy okazało się, że Miranda oczekuje dziecka, a ponadto ekspedycja powinna była liczyć jak najmniej członków, postanowiono, że Gondagil zostanie w domu. Będzie potrzebny w Królestwie Światła.
Indra widziała Uriela i Taran upominających swego syna, Joriego, który starał się im wyrwać. Oboje rodziców roznosiła duma, że znalazł się w grupie wybranych, ale chociaż Taran żartowała sobie z niego: „Teraz musisz pokazać, że jesteś naprawdę wnukiem Czarnoksiężnika, synku!” – to Indra widziała, że biedaczka jest głęboko wzruszona i przerażona, bo wysyła jedyne dziecko na łaskę i niełaskę nieznanych, mrocznych sił.
