– Zgadza się. Ach, dorastasz i tak szybko się uczysz. Byłem znacznie od ciebie starszy, miałem przynajmniej dwadzieścia lat, zanim nauczyłem się stosować w codziennym życiu tę Sprzeczność.

Wintrow nieśmiało wzruszył ramionami.

– Medytowałem nad ową kwestią ubiegłej nocy przed zaśnięciem. “Człowiek musi planować przyszłość i przewidywać ją, ale nie obawiać się jej”. Dwudziesta Siódma Sprzeczność Sa.

– Trzynaście lat to bardzo młody wiek na zrozumienie tej Sprzeczności – oświadczył Berandol.

– A ty nad którą pracujesz? – spytał otwarcie chłopiec.

– Nad Trzydziestą Trzecią. Myślę nad nią już od dwóch lat. Wintrow znowu lekko wzruszył ramionami.

– W moich studiach nie dotarłem jeszcze tak daleko.

Szli w cieniu jabłoni, pod ich obwisłymi od gorąca liśćmi. Z konarów zwisały ciężkie, dojrzałe owoce. Na drugim końcu sadu akolici podlewali drzewa, przynosząc w kubełkach wodę ze strumienia.

– “Kapłan nie powinien pozwalać sobie na wydawanie sądów, póki nie nauczy osądzać się tak, jak to robi Sa: z absolutną sprawiedliwością i miłosierdziem”. – Berandol potrząsnął głową. – Przyznam ci się, że nie wiem, jak to możliwe.

Chłopiec zamyślił się głęboko, lekko marszcząc czoło.

– Dopóki sądzisz, że to nie jest możliwe, zamykasz swój umysł na zrozumienie tej Sprzeczności. – Jego głos wydawał się docierać z bardzo daleka. – Ja ją pojmuję w następujący sposób. Jako kapłani być może nie potrafimy osądzać innych z absolutnym miłosierdziem i sprawiedliwością. Może umiemy jedynie wybaczać ludziom i służyć pociechą.

Berandol potrząsnął głową.

– W ciągu kilku chwil doszedłeś do wniosków, które mnie zabrały sześć miesięcy. Czy wiesz, że dostrzegam wokół siebie wielu kapłanów, którzy wydają sądy? Na przykład wędrowni kapłani z naszego zakonu zajmują się głównie łagodzeniem wśród ludu konfliktów, wynikających z różnicy zdań. Kapłani ci musieli więc chyba jakoś opanować Trzydziestą Trzecią Sprzeczność.



19 из 391