– Trochę mnie drapiesz – uśmiechnęła się. – Ale to nic nie szkodzi.

Nietoperz wrzasnął ostro, aż jej w uszach zadźwięczało.

Mój Boże, pomyślała zdumiona. Przecież ja rozumiem, co on „mówi”. Czy to może wpływ tego czerwonego światła?

Tak. Kiedy teraz rozważała tę sprawę, uświadomiła sobie, że wówczas gdy bladzi mężczyźni znajdowali się w pobliżu, rozumiała ich myśli.

Nietoperz zdawał się dziwić jej obecnością w tym miejscu i zastanawiać, co też to za figura, więc Tiili opowiedziała mu swoją historię.

– I nikt nie wie, że tutaj jestem – zakończyła.

Jakieś niezwykłe myśli, niczym wibrujące fale, wdzierały się do jej mózgu.

– Co ty chcesz mi przekazać? – pytała zaskoczona. – Czy mam możliwość przesyłania myśli na odległość? Pod warunkiem, że będziesz mógł mnie ugryźć? Wiesz, myślę, że to wszystko brzmi dosyć dziwnie…

Kolejne fale wdzierały się do jej mózgu.

– Mógłbyś mi pomóc, bym znowu mogła spać? Nic nie byłoby dla mnie lepsze! Przekażesz mi… waszą zdolność do spania przez całą zimę? Ale co się stanie, jeśli ktoś będzie mnie szukał? A ja nie usłyszę wołania?

Fale myśli ustały.

– Dobrze, możemy spróbować – zdecydowała po chwili zastanowienia. – Ale czy pomógłbyś mi najpierw nawiązać kontakt z Targenorem? A potem pomyślimy, co z tym snem.

Nietoperz uznał to za przyzwolenie, by mógł ją ugryźć. Tiili nie całkiem była przygotowana do takiej szybkiej akcji, więc krzyknęła głośno, kiedy ostre ząbki wbiły się jej w szyję. Ale skandynawski nietoperz nie jest krwiopijcą. (Zresztą żadne nietoperze nie są, nawet te, które określa się mianem wampirów). Jednak ugryźć potrafią, jeśli chcą. Tiili czuła, że po szyi spływa jej ciepła krew, i zastanawiała się zaniepokojona, czy zwierzątko nie trafiło przypadkiem na ważną tętnicę. Ale nic na to nie wskazywało.

Specjalnie przyjemne to nie było, lecz Tiili zniosła ból w spokoju. Tak bardzo chciała nawiązać kontakt z bratem.



13 из 193