Rudzik nie wykazywał entuzjazmu wobec tej perspektywy. Trudno, za to jej euforia mogła wystarczyć dla nich obojga. Jeszcze parę minut studiowała testy, porównując wyniki, wreszcie odłożyła je na bok. Najwyższy czas zająć się pracą, za którą Genetech jej płaci.

Szkoda, wielka szkoda.

A jest już tak blisko sukcesu!


Seattle

Godzina 15.35


– Szukałeś mnie – powiedział Seth, kiedy Noah podniósł słuchawkę. – Oto jestem.

– A dokładnie gdzie? Venga?

– W moim mieszkaniu w Miami. Venga stała się dla mnie zbyt ryzykowna. Musiałem rozdeptać miejscowego robaka i pomyślałem, że najlepiej wziąć nogi za pas. Przyleciałem dzisiejszej nocy.

– Chryste, tego mi jeszcze brakowało! Kłopoty z prawem?

– Właściwie nie. Miejscowa policja orzekła, że Namirez zginął w nieszczęśliwym wypadku.

– Jakiż to wypadek?

– Upadł twarzą na kulę z pistoletu – wyjaśnił pogodnie Seth. – Ciekawe, jak do tego doszło. Widocznie zawinił tu brak równowagi na równiku.

– Co to za jeden, ten Ram… Nieważne, nie chcę wiedzieć. Na pewno nie ściga cię policja?

– Chcieli mi dać medal. Może nawet wystawić pomnik na głównym placu w mieście.

– W takim razie dlaczego uciekasz?

– Wcale nie uciekam. To by było niegodne. Po prostu chodzę szybko, bardzo szybko. Namirez miał wspólników, którzy zapewne nie byli zachwyceni jego śmiercią akurat w tym momencie ich działalności. – Umilkł, następnie zapytał: – Po co Tony do mnie dzwonił? Chodzi o RU 2?

– Sprawy mogą niebawem osiągnąć punkt krytyczny. Chciałbym, żebyś był w miejscu, gdzie łatwo nam przyjdzie nawiązać kontakt.



29 из 338