Myśli płynęły niespokojnie. Tam, w domu, znajdował się skarb. Święty skarb Ludzi Lodu, złożony z ziół i czarodziejskich przedmiotów. Wśród nich zaś najważniejszy – fantastyczna flaszeczka Shiry, butelka z górskiego kryształu. Napełniona wodą z jasnego źródła, ukrytego w głębi Góry Czterech Wiatrów. To naczynie czekało, schowane w domu, który widział przed sobą na wzgórzu. I woda, którą zamierzał zanieść do Doliny Ludzi Lodu, by przy jej pomocy unicestwić siłę Tengela Złego. Odnaleźć zakopany przez niego garnek, czy co to jest. Naczynie z ciemną wodą ze źródła zła. Woda Shiry była w stanie odebrać tamtej jej złą moc.

Heike wierzył, że to jest główne zadanie jego życia.

Pragnął tego, choć nie miał pojęcia, czy postępuje słusznie.

Mimo wszystko chciał spróbować.

Czoło jeźdźca nachmurzyło się. Po dworskim dziedzińcu ktoś chodził. Małe niczym mrówki postaci poruszały się tam i z powrotem pomiędzy domem a zabudowaniami gospodarskimi.

Coś takiego nie powinno było mieć miejsca! Nie ma już przecież nikogo z Ludzi Lodu, kto mógłby tutaj mieszkać. Chyba że ta mała córeczka Vemunda…

Nie, trzeba poczekać i przyjrzeć się.

Parafia Grastensholm… Nareszcie w domu! Wędrówka była długa. Teraz jednak dobiegła końca.

Heike długo stał na szczycie wzgórza, nie wiedząc co począć. Wzdrygał się na myśl o tym, że znowu będzie musiał rozmawiać z obcymi, dostrzegać w ich oczach lęk i obrzydzenie na jego widok. Już się chyba nie nauczy przyjmować tego ze spokojem.

Nieszczęście polegało na tym, że nigdy nie mógł w żadnym miejscu pozostać na dłużej. Bo kiedy ludzie poznawali go bliżej, kłopoty mijały. Akceptowali go na ogół szybko. Heike jednak był skazany na to, by błądzić z miejsca na miejsce, jechał aż ze Słowenii, daleko na południu. A przesądni ludzie nie witali go przyjaźnie. Był zmęczony, śmiertelnie zmęczony nieustannymi próbami wyjaśniania, że ma wyłącznie dobrą wolę. Tłumaczeniem, kim jest i dlaczego wygląda tak, jak wygląda. W końcu zaczął unikać ludzi, podróżował przeważnie poza ludzkimi osiedlami, trzymał się lasów i pustkowi.



3 из 189