Uriel skinął głową i odszedł, by się, zgodnie z jej radą, zacząć modlić.

– Wspaniały chłopak – powiedział Dolg.

Niezwykły – potwierdziła. Taran, – Nie sądź jednak, że tego rodzaju religijne dialogi prowadzimy od rana do wieczora. Przeważnie rozmawiamy o bardzo interesujących sprawach, o życiu, a przede wszystkim o nas samych. Uriel to naprawdę wspaniały przyjaciel i towarzysz. Bardzo łatwo być z nim szczerym.

– Rozumiem. Ja też miałem taką przyjaciółkę na Islandii.

– Mówisz o Halli, prawda?

– Tak. To wyjątkowa kobieta. Bardzo mi brak jej towarzystwa. Myślę zresztą, że wy wszyscy też byście ją polubili. W oczach Danielle pojawił się lęk.

– Czy ty mówisz o tej starej kobiecie, Dolg?

Spojrzał na nią ze spokojem.

– Przyjaźń nie ma wieku, Danielle.

– Nie. Ale miłość ma – wyrwało jej się, zanim zdążyła się zastanowić.

– Miłość? – rzeki. Dolg z wolna. – Ja nie wiem, co to jest miłość. Kocham was wszystkich, ale ty pewnie nie taką miłość miałaś na myśli.

Jakie to bolesne i trudne, że w każdej sytuacji robi takie uniki! A ta kobieta na Islandii cieszyła się pewnie jego zaufaniem! Na myśl o tym Danielle czuła bolesny skurcz żołądka.

– Ona jest chyba rówieśnicą mojej mamy – powiedziała znowu cicho, jakby nie zdając sobie sprawy z tego, co mówi. Znowu powiedziała coś., czego nie powinna, ale słowa same wypływały jej na wargi;

Halla? Nigdy się nad tym nie zastanawiałem. A zresztą, Jakie to ma znaczenie? była moją przyjaciółką. Mogłem rozmawiać z nią o wszystkim.

Danielle zebrała się na odwagę. Wbiła wzrok w swoje dłonie zaciśnięte na relingu.

Dolg… Ja tez mogłabym być dla ciebie taką przyjaciółką – wyszeptała. – Jestem o wiele młodsza, potrafię cię lepiej zrozumieć niż jakaś stara kobieta. Chodzi mi o to, że… Ty i ja jesteśmy rówieśnikami. I ja też sporo wiem.



38 из 189