– Czy dziadek myśli, że wielki czyn Shiry to za mało?

Stary nie odpowiedział.

– Ale przecież Elisabet…

– Z Elisabet wszystko w porządku.

Ulf zmarszczył brwi.

– Orjan w Skanii ma syna, Arva, z którego jest bardzo dumny. To niezwykle miły chłopiec o błękitnych oczach. Daniel ma dwoje dzieci, syna Solve i córkę Ingelę. Znamy ich oboje! Ciemnookie, radosne dzieciaki, bez najmniejszego nawet śladu jakiegoś piekielnego obciążenia.

– To prawda. Żadnemu z tych czworga niczego nie brakuje. A mimo to, Ulf… Mimo to wiedz, że zęby smoka zostały posiane!

Ulf przyglądał się dziadkowi długo i uważnie, a w końcu westchnął leciutko i wyszedł z pokoju.

Martwił się o Ulvhedina. Stary człowiek miałby dużo lepiej i czułby się o wiele swobodniej w Grastensholm, u Ingrid, ale Tora nawet słyszeć o tym nie chciała. Uważała, że jej obowiązkiem jest opiekować się starym dziadkiem męża, zaraz by się rozniosło, gdyby tego nie robiła, a co by powiedzieli sąsiedzi?

Tak więc Tora zamęczała starego swoim nieustannym „ja wiem lepiej”, a jednocześnie skarżyła się, jaki to dla niej krzyż zajmowanie się dziadkiem.

Nic zatem dziwnego, że silny jeszcze Ulvhedin najwięcej czasu spędzał w swoim pokoju, żeby nikomu nie zawadzać.

Vemund Tark przyszedł, gdy już zaczynało zmierzchać, w na wpół przemoczonym ubraniu, tak jak stał nad rzeką.

Przywitał się uprzejmie z paniami. Tora przyjęła go z umiarkowanym zachwytem. Co prawda rodzina Tarków to czarujący ludzie, ale tego odludka Vemunda z trudem dałoby się zaliczyć do tej samej kategorii.

Elisabet przyglądała mu się z ukrywanym zainteresowaniem. Był to mężczyzna w jej typie. Kulturalny, przystojny, a jednocześnie otaczała go jakby atmosfera dzikich pustkowi.

Zastanawiali się wszyscy, jaki też interes go sprowadza. Wyjaśniło się szybko, bez niepotrzebnych wstępów.

– Pani Paladin… Ulfie. Od wielu tygodni poszukuję kobiety, która pomogłaby mi rozwiązać mój trudny, podwójny dylemat. Pewna moja… krewna wymaga stałej opieki. Nie można jej pozostawić samej. Niedawno umarła kobieta, która się nią zajmowała, i naprawdę nie wiem, co począć. A tymczasem panna Elisabet pragnie jakiegoś bardziej sensownego zajęcia niż nudne życie we dworze, a poza tym ma prawdziwy talent lekarski. A co się tyczy tej drugiej sprawy…



13 из 182