Eskilowi udało się jednak uzyskać przynajmniej parę informacji na temat położenia miejsca zwanego Eldafjord.

Wbił sobie bowiem do głowy, że gdy tylko będzie mógł, wyruszy do Eldafjord i odnajdzie skarb. Kierowała nim, rzecz jasna, chęć przeżycia prawdziwej, naprawdę emocjonującej przygody, ale nie tylko. Wiedział, z jakim samozaparciem ojciec i matka walczą, by pomimo rujnujących podatków i kolejnych lat nieurodzaju utrzymać Grastensholm w odpowiednim stanie. Jakżeby się uradowali, gdyby syn wrócił do domu z wybawieniem – ogromnym skarbem z Eldafjord!

Oby tylko nikt go nie uprzedził!

Nadszedł rok 1817, w którym Eskil kończył dwadzieścia lat i kiedy to towarzyszył Tuli w podróży zaledwie do Christianii, zamiast eskortować ją aż do Szwecji. Rozstał się z kuzynką, by odnaleźć swoje Eldafjord. Teraz albo nigdy! Nareszcie miał sporo pieniędzy, a i opuścił dom akurat na odpowiednio długi czas, by rodzice niczego nie podejrzewali.

Zabawił jednak poza domem dużo, dużo dłużej, niż przewidywał…

Z początku wszystko układało się pomyślnie. Dotarł do Vestlandet, gdzie, jak się spodziewał, należało szukać Eldafjord. [Vesdandet – kraina u zachodnich wybrzeży Norwegii (przyp. tłum.).] Ale Vestlandet okazało się krainą znacznie większą, niż oczekiwał, i podróżowanie po niej było o wiele bardziej skomplikowane.

Trudno nie przyznać, że młody Eskil Lind z Ludzi Lodu był chłopcem dość gadatliwym. Łatwo zawierał nowe znajomości i bardzo lubił dyskutować. Temat był mu obojętny, byle stanowił pretekst do głośnej wymiany myśli.

W rozmowy o polityce nie powinien był jednak się wdawać; w owych czasach polityka stanowiła temat zbyt delikatny. Ludzie stali się bardziej czujni i podejrzliwi. Dokładnie tak, jak teraz Eskil, postępowali szpiedzy króla Karla Johana. Prowadzili swobodne, wesołe rozmowy, lecz tak naprawdę starali się podstępnie wybadać, po czyjej stronie jest sympatia rozmówcy.



8 из 188