I znowu nikt nie odebrał telefonu. Wtedy usiadłem przy biurku w gabinecie i zacząłem przeglądać zawartość szuflad. W jednej znalazłem przenośną maszynę do pisania, w drugiej znaczki i koperty oraz pustą butelkę po smarze do arytmicznych silników. Pozostałe szuflady były puste, jeśli nie liczyć paczki pogniecionych pokwitowań, zepsutego długopisu i niedbale złożonej kartki, na której były namalowane twarze. Rozłożyłem kartkę. Wyglądało to na brudnopis telegramu. „Grin umarł u rybaków odbierz ciało niedziela kondolencje huger marta chłopcy”. Przeczytałem tekst dwukrotnie, odwróciłem kartkę, przyjrzałem się narysowanym twarzom i przeczytałem po raz trzeci. Widocznie Huger i Marta nie wiedzieli, że normalni ludzie, powiadamiając innych o śmierci, mówią przede wszystkim, dlaczego i jak umarł człowiek, a nie u kogo umarł. Ja bym napisał: „Grin umarł w czasie połowu ryb”. Pewnie był pijany. A właśnie, jaki ja mam teraz adres?

Wróciłem do holu. Przed drzwiami prowadzącymi na połowę gospodarzy siedział w kucki chudziutki chłopiec w krótkich spodenkach. Zaciskając pod pachą długą srebrzystą rurkę, sapiąc i sycząc, pospiesznie rozkręcał kłębek sznurka.

— Cześć — powiedziałem.

Nie mam już tego refleksu co kiedyś, ale mimo wszystko zdążyłem się uchylić. Długi czarny strumień przeleciał tuż obok mojego ucha i pacnął na ścianę. W zdumieniu popatrzyłem na chłopca, a on patrzył na mnie, leżąc na boku i wystawiając przed siebie swoją rurkę. Twarz miał mokrą, usta otwarte i wykrzywione. Obejrzałem się. Po ścianie spływał czarny płyn. Znowu spojrzałem na chłopca. Powoli wstawał, nie opuszczając rurki.

— Coś ty, bracie, taki nerwowy? — zapytałem.

— Niech się pan nie rusza z miejsca — wychrypiał chłopiec. — Nie wymieniałem pańskiego nazwiska.

— Co ty powiesz — odparłem. — Ty też się nie przedstawiłeś, a strzelasz do mnie jak do tarczy.

— Niech się pan nie rusza — powtórzył chłopiec. — Niech pan stoi. — Cofnął się i nagle zaczął bardzo szybko mówić: — Odejdź od włosów moich, odejdź od kości moich, odejdź od mięsa mojego…



22 из 165