Po tamtej stronie bariery, uśmiechając się albo śmiejąc, celnicy coś uprzejmie objaśniali turystom. Po tej stronie pstrokaci pasażerowie niecierpliwie przestępowali z nogi na nogę, pstrykali zamkami walizek, rozglądali się z podnieceniem. Całą drogę gorączkowo przeglądali prospekty reklamowe, robili na głos wszelkie możliwe plany, po cichu i głośno delektując się przedsmakiem pełnych słodyczy dni, i teraz pragnęli jak najszybciej przekroczyć białą barierę. Zblazowani londyńscy urzędnicy i ich narzeczone o sportowym wyglądzie, bezceremonialni farmerzy z Oklahomy w kolorowych koszulkach, szerokich spodniach do kolan i sandałach, robotnicy z Turynu ze swoimi rumianymi żonami i gromadkami dzieci, drobni partyjni bossowie z Argentyny, drwale z Finlandii z grzecznie zgaszonymi fajeczkami w zębach, węgierscy koszykarze, irańscy studenci, czarni działacze związkowi z Zambii…

Celnik wręczył mi pokwitowanie i odliczył dwadzieścia osiem centów reszty.

— Oto i wszystkie formalności. Mam nadzieję, że nie zatrzymałem pana zbyt długo. Życzę miłego dnia.

— Dziękuję. — Wziąłem walizkę.

Celnik patrzył na mnie, lekko przechylając na bok gładką, uśmiechniętą twarz.

— Przez tę bramkę, bardzo proszę — powiedział. — Do widzenia. Pozwoli pan, że jeszcze raz złożę panu życzenia wszystkiego najlepszego.

Wyszedłem na plac za włoską parą z czwórką dzieci i dwoma mechanicznymi bagażowymi.

Słońce wisiało wysoko nad niebieskimi górami. Wszystko na placu było błyszczące, kolorowe i jaskrawe. Nieco zbyt kolorowe i jaskrawe, jak to zwykle bywa w kurortach. Błyszczące czerwone i pomarańczowe autobusy, obok których już tłoczyli się turyści. Błyszcząca glansowana zieleń skwerów z białymi, niebieskimi, żółtymi, złotymi pawilonami, straganami i kioskami. Lustrzane płaszczyzny, wertykalne, horyzontalne i pochyłe, rozpalające się oślepiającymi, płonącymi zajączkami. Gładkie matowe sześciokąty pod nogami ludzi i kołami pojazdów — czerwone, czarne, szare, ledwie zauważalnie sprężynujące, tłumiące kroki… Postawiłem walizkę i założyłem ciemne okulary.



3 из 165