Za osiem czy dziesięć lat będą już dorośli, wykształceni, założą rodziny i moja praca będzie skończona. Za dziesięć lat będę miał trzydzieści siedem. Może ja także będę już żonaty, będę miał własne dzieci, będę wysyłał je do szkół w Frensham i Geelong. Od ponad czterech lat robiłem, co w mojej mocy, by zagłuszyć rosnące we mnie pragnienie ucieczki. Łatwiej mi było, kiedy wszyscy byli w domu na wakacjach, kiedy dom pełen był hałasu, wszędzie poniewierały się prace stolarskie Philipa, a dziewczęce łaszki suszyły się w łazience. Latem jeździliśmy konno lub pływaliśmy po lagunie (po jeziorze, jak nazywali ją moi angielscy rodzice), zimą jeździliśmy w górach na nartach. Byli doskonałymi kompanami i z wdzięcznością cieszyli się ze wszystkiego. Także teraz, kiedy dorastali, nie obserwowałem u nich żadnych objawów buntu właściwego nastolatkom. W istocie dawali mi wiele radości.

Ta głęboka i bolesna chęć wolności ogarniała mnie zwykle w jakiś tydzień po ich wyjeździe. Chciałem być wolny przez dłuższy czas, pojechać dalej niż na trasę handlu końmi, dalej niż przypadkowe wypady do Sydney, Melbourne czy Coomy.

Mieć do zapamiętania jeszcze coś innego prócz długiej procesji pracowitych dni, coś więcej do zobaczenia prócz piękna, którym byłem otoczony. Byłem tak zajęty wpychaniem pokarmu w gardziołka towarzyszy z gniazda, że nigdy naprawdę nie rozwinąłem własnych skrzydeł.

Nic nie pomagało tłumaczenie sobie, że takie myśli są bezużyteczne, że to litość nad sobą, że moje niezadowolenie jest nieuzasadnione. Nocami zapadałem w głębiny depresji, utrzymując te nastroje z dala od moich dni – i ksiąg rachunkowych – jedynie dzięki pracy do granic wytrzymałości.

Kiedy przyjechał hrabia October, młodzież już od jedenastu dni była w szkole, a ja sypiałem bardzo źle. I może właśnie dlatego siedziałem o czwartej nad ranem w górach próbując zdecydować, czy mam podjąć tę szczególną pracę chłopca stajennego po drugiej stronie globu. Owszem, drzwi klatki otworzono przede mną. Ale smakołyk, który miał mnie skusić do wyjścia z niej, byt podejrzanie duży.



15 из 251