Niech to diabli porwą, na jak niewiele go stać! Niech diabli porwą tego głupka, który nie potrafił do końca odegrać sygnału! Powinien był zdechnąć, zanim zaczął grać! To zbyt okrutne działanie, mogło się źle skończyć dla Tengela! Tamten musi umrzeć. Ale najpierw musi odegrać sygnał do końca!

Tengel doszedł do siebie po wysiłku. Mógł znowu ruszyć dalej. Oczy wypatrywały w ciemności, nos węszył, poszukując zapachu nocy, tamtędy… Tamtą drogą należy podążać!

Co oni zrobili z jego górą? Co to wszystko znaczy? Wszędzie ślady ludzkiej obecności?

A, co tam! Cóż go teraz obchodzi ta grota? Musi wyjść na zewnątrz, za drzwiami czeka swoboda…

No! Nareszcie, po wielu, wielu krokach na sztywnych nogach, zobaczył przed sobą słabe światełko. Ruszył w tamtą stronę.

Kiedy już nareszcie wyjdzie na zewnątrz, będzie musiał ukryć swoją prawdziwą naturę, żeby nikt się nie domyślił, kim on w istocie jest. Nikt nie może tego wiedzieć! To naprawdę ważne.

No, i oto… No, i oto wyszedł!

Niebo. Gwiazdy.

Po sześciuset i dziewiętnastu latach Tengel Zły znalazł się znowu na świecie, który zamierzał opanować.

On już przecież do niego należy. Władza nad ludzkością to jedna z tych obietnic, jakie otrzymał w pobliżu źródła zła.

Drugą było życie wieczne.

ROZDZIAŁ II

Wyszli z Belgradu i zmierzali do miasta Sarajewo.

Grupa zbuntowanych młodych ludzi, przeważnie studentów. Należeli do nacjonalistycznej organizacji Młoda Bośnia, tajnego związku, który stawiał sobie za cel walkę z Austro-Węgrami i zrzucenie panowania monarchii nad ich ojczyzną. Owa niewielka grupa terrorystyczna, która zmierzała teraz do Sarajewa, prowadziła samodzielną działalność i przybrała nazwę „Czarna Ręka”. Jednym z jej członków był dwudziestoletni student z Bośni Gawriło Princip. Nazwisko jego miało przejść do historii.



14 из 191