— Bo może korzystać z osiągnięć Pierwszej Fundacji — odparł z lekka już zniecierpliwiony Channis — która jest jedyną oazą wiedzy w Galaktyce. Druga Fundacja znajduje się gdzieś wśród szczątków Imperium Galaktycznego. Tam nie ma skąd czerpać wiedzy.

— A więc zakładasz, że dysponują siłą psychiczną wystarczającą do tego, żeby objąć rządy nad grupą światów, a jednocześnie że fizycznie są bezbronni?

— Względnie bezbronni. Potrafią się obronić przed zacofanymi technicznie sąsiadami. Ale siłom Muła, z ich zapleczem technicznym oferowanym przez rozwinięty przemysł jądrowy, nie są w stanie się oprzeć. Jeśli jest inaczej, to dlaczego miejsce ich zamieszkania było trzymane w takim sekrecie przez Hariego Seldona i teraz przez nich samych? Wasza Fundacja nigdy nie czyniła tajemnicy ze swego istnienia i nikt nie ukrywał tego faktu trzysta lat temu, kiedy ograniczała się do jednego bezbronnego miasta na samotnej planecie.

Gładką, ogorzały twarz Pritchera wykrzywił ironiczny uśmiech.

— Skoro przeprowadziłeś tak dogłębną analizę, to może chciałbyś teraz otrzymać listę wszystkich tych królestw, republik, państw planetarnych i dyktatur wszystkich możliwych odmian i odcieni, które pasują do twojego opisu, z uwzględnieniem jeszcze paru czynników, których nie zdążyłeś wymienić?

— A zatem to wszystko zostało już uwzględnione? — Channis nie stracił nic ze swej pewności siebie.

— Naturalnie tutaj nie znajdziesz żadnych materiałów, ale dysponujemy dokładnym i kompletnym przewodnikiem po organizmach politycznych przeciwległych kresów Galaktyki. Naprawdę myślałeś, że Muł działa bez przygotowania, całkowicie zdając się na los szczęścia?

— No tak. Wobec tego — rzekł Channis podnosząc głos w nagłym przypływie energii — co powiesz o Oligarchii Tazendy?



22 из 236