Obraz znowu ruszył. Mgławica zniknęła z pola widzenia i cały ekran wypełniły „Usta”. Podczas zbliżenia Channis w milczeniu wodził palcem po ekranie, a kiedy obraz znieruchomiał, zatrzymał go w miejscu, gdzie widać było samotną gwiazdę — za nią rozciągała się nieprzenikniona ciemność.

— Kraniec Gwiazdy — powiedział po prostu. — W tym miejscu materia mgławicy jest rzadka i światło tej gwiazdy przenika akurat w tym jednym kierunku — w kierunku Trantora.

— Próbujesz mi powiedzieć, że… — zaczął podejrzliwie Pritcher i urwał.

— Nie próbuję. To jest Tazenda — Kraniec Gwiazdy.

Zapłonęły światła. Ekran zgasł. Pritcher trzema długimi susami znalazł się przy Channisie.

— Jak na to wpadłeś?

Channis odchylił głowę na oparcie krzesła. Na jego twarzy widać było dziwne zakłopotanie.

— Przez przypadek. Wolałbym to przypisać swojej bystrości, ale to był czysty przypadek. Zresztą nieważne jak do tego doszedłem, ważne, że to pasuje. Według posiadanych przez nas informacji, Tazenda jest oligarchią. Włada dwudziestoma sześcioma planetami. Nie ma wysoko rozwiniętej nauki. I, co najważniejsze, jest światem mało znanym, któremu obce są dążenia ekspansjonistyczne i który zachowuje ścisłą neutralność i nie miesza się do polityki nawet w swoim regionie. Myślę, że powinniśmy poznać ten świat.

— Czy poinformowałeś o tym Muła?

— Nie. I nie poinformujemy go. Jesteśmy już w przestrzeni i przygotowujemy się właśnie do pierwszego skoku.

Pritcher rzucił się przerażony do ekranu monitora. Kiedy nastawił ostrość, jego oczom ukazała się zimna otchłań otwartej przestrzeni. Patrzył jak skamieniały w ciemność. Wreszcie oderwał się od monitora. Jego ręka machinalnie powędrowała w stronę miotacza. Uspokoił się, czując pod palcami twardą, zakrzywioną kolbę.

— Z czyjego rozkazu? — spytał.

— Z mojego, generale… — Channis po raz pierwszy użył jego tytułu. — Wystartowaliśmy akurat wtedy, kiedy zajmowałem cię tu tym pokazem. Prawdopodobnie wcale nie zdałeś sobie sprawy ze wzrostu przyspieszenia, bo akurat w tym momencie robiłem zbliżenie mgławicy i na pewno uważałeś, że jest to złudzenie wywołane pozornym ruchem gwiazd na ekranie.



26 из 236