— No to co to jest?

— Hiperindykator.

— To mi nic nie mówi. Nie jestem z Fundacji. Co to jest?

To urządzenie pozwala śledzić ruch statku w nadprzestrzeni.

— Inaczej mówiąc, można nas mieć cały czas na oku.

— Tak, proszę pana.

— W porządku. To nowy wynalazek, co? Dzieło któregoś z instytutów badawczych założonych przez Muła, tak?

— Tak sądzę.

— A jego działanie objęte jest tajemnicą państwową. Zgadza się?

— Tak sądzę.

— A jednak znalazło się to tutaj. Zastanawiające.

Channis obracał hiperindykator w ręku. Nagle zwrócił go inżynierowi.

— Wobec tego zabierz to i umieść z powrotem tam, gdzie znalazłeś i dokładnie w takim położeniu jak przedtem. Rozumiesz? A potem zapomnij o tym. Zupełnie!

Huxlani automatycznie podniósł rękę, aby zasalutować, ale cofnął ją w pół ruchu, obrócił się szybko i odszedł.


Statek posuwał się skokami przez Galaktykę. Jego szlak znaczył na mapie łańcuch dość znacznie oddalonych od siebie kropek. Kropki oznaczały krótkie, mierzące od dziesięciu do sześćdziesięciu sekund świetlnych odcinki drogi w normalnej przestrzeni; przerwy między nimi — etapy o długości stu i więcej lat świetlnych, pokonywane podczas skoków przez nadprzestrzeń.

Bail Channis siedział przy pulpicie sterowniczym Projektora i jak zwykle w tej sytuacji czuł przepełniający go, niezależny od jego woli i graniczący niemal z bałwochwalczym uwielbieniem podziw dla tego cudu techniki. Nie pochodził z Fundacji i uruchamianie, poprzez przekręcenie gaiki czy wciśnięcie guzika lub klawisza, różnych, oddziałujących na siebie wzajemnie sił nie było jego drugą naturą.

Nie znaczy to bynajmniej, że Projektor był urządzeniem, przy obsłudze którego wynudziłby się śmiertelnie człowiek z Fundacji. Bowiem nawet stary wyjadacz nie mógłby skwitować obojętnym wzruszeniem ramion tej wprost niewiarygodnie zminiaturyzowanej maszyny cybernetycznej, w której wnętrzu mieściło się dosyć obwodów elektronicznych, by określić ż maksymalną dokładnością wzajemne położenie miliona gwiazd. Co więcej, jakby tego było jeszcze mało, urządzenie to mogło przesunąć obraz dowolnego fragmentu Pola Galaktycznego wzdłuż każdej z trzech osi przestrzeni kosmicznej lub obrócić obraz dowolnego fragmentu pola w stosunku do jego centrum.



29 из 236