Teraz też przytłoczył ekipę nieznośną pewnością siebie.

– Na butelce denat i ekspedientka – oznajmił. – Na tym chłamie kawowym denat i denatka. Ostatni płynny posiłek w życiu i ja wam mówię, że będzie ważny. Oprócz tego widzę tu dwie świeże baby, pantofelki na podłodze, rączki na klamkach, najpiękniejsze na telefonie, zamazane może nieco, ale też pewne na tym bajzlu. Bajzel nowiutki, na stałe go nie było. Reszta wszystko stare, ale wśród starych jedna z tych świeżych bab. Ja wam to mówię.

– Pocałuj mnie wszędzie – mruknął jego zwierzchnik.

Jacuś nie popuszczał.

– W pudełeczku było złoto, gołym okiem widać. Pełno. Wyszło w towarzystwie, a zwracam wam uwagę, że obie świeże panienki podchodziły do nieboszczyka, jedna przykucnęła, kiecką zgarnęła kurz. Przylazła tu ostatnia, zadeptała tamtą pierwszą. Ja wam to mówię. Bałagan zrobiła pierwsza, pewnie czegoś szukała, jej paluszki, jej buciki, oprócz tego tylko denatka i nikt inny. Pierwszorzędny teren, w tym całym kurzu wszystko widać jak na obrazku. Miła osoba, świętej pamięci, manii sprzątania nie miała, to pewne.

Henio wysłuchał tych opinii trochę niespokojnie, bo wysłany na zwiady sierżant już się czegoś dowiedział. Trzy osoby widziały kobietę, która tu była przed godziną, może trochę więcej albo mniej. Ocena czasu wahała się w granicach trzydziestu minut, za to opis kobiety brzmiał identycznie, aczkolwiek świadkowie zeznawali oddzielnie, nie porozumiewając się ze sobą.

– Przez okno widziałam – rzekła lokatorka z parteru. – Jak raz kwiatki podlewałam, te wszystkie tutaj, co pan widzi, i tak spojrzałam na ulicę. Ta jakaś kobieta podeszła, stanęła przed wejściem i tak się na dom gapiła. Do góry patrzyła i na dół, pomyślałam, że kogoś szuka albo co. Blondynka, krótkie włosy miała i takie rozczochrane, że aż pomyślałam, czy to wiatr taki, czy co, a na sobie płaszcz jakiś taki mieniący, co to nie wiadomo, w jakim kolorze. Raz się wydawał granatowy, a raz jaśniutki, jakby taki beżyk. Pantofle na obcasach, a zwróciłam uwagę, bo o latarnię się oparła i coś w jednym poprawiała…



14 из 187