
– W porządku. – Ale wcale nie było w porządku. Nie miała czasu myśleć o Charliem, ale teraz łzy nieoczekiwanie napłynęły jej do oczu. – Ja… chyba zrezygnuję z tej herbaty. Przyszłam odwiedzić Robby'ego i zaraz wychodzę.
Robby miał osiem miesięcy. Jego rodzice dwa miesiące temu zginęli w wypadku samochodowym. Ciężko poparzony chłopczyk niedawno został przewieziony ze szpitala do domu małego dziecka. Malec wciąż potrzebował specjalistycznego leczenia, dostępnego jedynie w dużych miejskich ośrodkach, ale jego mieszkająca w Bay Beach ciotka nie chciała słyszeć o wysłaniu dziecka gdzie indziej. Nie chciała również wziąć go do siebie, ani też zgodzić się na adopcję. Tak więc Robby znalazł się w domu dziecka pod opieką Lori, a Emily zapewniała mu opiekę lekarską. Obydwie też bardzo kochały malca.
Robby spędził dwa tygodnie w szpitalu w Sydney, następnie, na skutek nalegań ciotki, sześć tygodni w szpitalu miejskim w Bay Beach. W tym czasie Emily przywiązała się do niego tak bardzo, że teraz, kiedy weszła do pokoju i malec wyciągnął do niej rączki, przyciągnęła go do siebie i przytuliła na tyle mocno, na ile pozwalało jego poparzone małe ciałko. Jedyne miejsca, które wydawały się nie tknięte przez płomienie, to małe brązowe oczka, perkaty nosek i jasne włoski.
Tak. Emily kochała go i nie potrafiła tego ukryć.
– Czekałeś na mnie? – wyszeptała. – Myślałam, że będziesz już spał, ty mały urwisie!
– Powinien już spać – zauważyła Lori, która weszła za przyjaciółką do pokoiku malca. – Od pół godziny jest w łóżeczku, ale tak się przyzwyczaił do twoich wieczornych odwiedzin, że nie byłam w stanie go uśpić.
– Jakiś problem? – Emily drgnęła na dźwięk znajomego, głębokiego głosu. Jonas stał oparty o framugę drzwi i z ukontentowaniem patrzył na nich, i gdyby Emily wiedziała, o czym myśli, zaczerwieniłaby się po uszy.
Była wyjątkowo przystojną kobietą, smukłą i ciemnowłosą, i teraz, z dzieckiem przytulonym do piersi, wyglądała jak uosobienie macierzyństwa. Ciało Robby'ego nadal pokrywały bandaże, których biel wspaniale kontrastowała z delikatną, ciemną skórą Emily.
