– Jesteśmy nową Ameryką – zaczęła, twardo akcentując ostatnią sylabę, delektując się wypowiadanymi słowami. – Czarnymi, brązowymi, czerwonymi, białymi, żółtymi, kobietami, mężczyznami, dziećmi. Wszyscy jesteśmy równi. Powstaliśmy z popiołów starego świata. Jesteśmy Brygadą Feniksa, nosicielami światła nowego społeczeństwa. Występujemy przeciwko świńskim faszystowskim rasistowskim seksualnym archaicznym militarystycznym materialistycznym wartościom naszych ojców i wyznaczamy nowe horyzonty. Dzisiaj mamy Dzień Pierwszy nowego świata. Świat ten wyrwiemy bronią z przegniłego ścierwa zjełczałego społeczeństwa. Przyszłość należy do nas, wyznawców prawdziwej sprawiedliwości. Jesteśmy nową Ameryką!!

Cała grupa powtórzyła chórem:

– Jesteśmy nową Ameryką!

– A przyszłość…?

– To my!

– Dzisiaj mamy…?

– Dzień Pierwszy!

– Kim jesteśmy?

– Brygadą Feniksa!

– Co przynieśliśmy?

– Karabiny i naboje!

– A przyszłość…?

– Należy do nas!

– Śmierć Świniom!

– Śmierć Świniom!

Olivia uniosła wysoko swój pistolet i potrząsając nim nad głową zawołała:

– Tak jest!

– Tak jest!

Po czym nastąpił moment ciszy, grupa wpatrywała się w Olivię trzymającą pistolet w górze. Nagle jedna z kobiet opuściła ręce i wyszeptała przytłumionym głosem: "Przepraszam". Gwałtownie zrobiła krok przez stos broni i rozerwała ludzkie koło po przeciwnej stronie. Jej klapki plaskały o linoleum kiedy przebiegała korytarzem, do łazienki, gdzie zatrzasnęła za sobą drzwi.

Pozostali patrzyli za nią w milczeniu.

Pierwsza odezwała się Olivia:

– Hej, matematyk, lepiej zobacz, co z twoją cizią. – W jej tonie brzmiało szyderstwo.

Jeden z brodaczy wystąpił z koła i pospieszył do korytarza zatrzymując się przed drzwiami łazienki.



23 из 337