
– Wiedziałaś, że przyjdę właśnie tutaj? Do tej restauracji?
– Sam mnie tego nauczyłeś.
– Niczego cię nie nauczyłem.
– Ależ tak – odpowiedziała. – Pamiętasz? Myśl tak jak oni, stań się nimi. A zatem stałam się tobą. Pomyślałeś, że wybrałam Hollywood, i postanowiłeś rozpocząć poszukiwania od Sunset. Ponieważ podczas rejsu z Portland linie United nie podają posiłków, uznałem, że będziesz głodny i zdecydujesz, że najpierw trzeba coś zjeść. W tym rejonie jest kilka restauracji, które mógłbyś wybrać, ta ma jednak największy szyld, a ty nie jesteś wybredny. Uznałam, że właśnie tutaj się z tobą spotkam.
– Że spotkasz się ze mną tutaj? Sądziłem, że to ja cię szukam.
– To prawda. Ja szukałam ciebie, szukającego mnie.
– Zatrzymałaś się tutaj? W Hollywood? Potrząsnęła głową.
– W Beverly Hills. W hotelu Wilshire.
– Przyjechałaś tutaj tylko po to, aby mnie zgarnąć?
– Dziesięć minut temu.
– Hotel Wilshire w Beverly Hills? Zmieniłaś się.
– Niezupełnie. To świat się zmienił. Tanie motele nie są już dla mnie. Potrzebuję poczty elektronicznej, dostępu do Internetu i szybkiej obsługi FedEx. Centrum biznesowego i specjalnego całodobowego serwisu.
– Przy tobie czuję się staromodny.
– Rozwijasz się. Korzystasz z karty bankomatowej.
– To było mądre posunięcie. Wiadomość w formie przelewu.
– Miałam dobrego nauczyciela.
– Mówiłem już, że niczego cię nie nauczyłem.
– Akurat!
– Z drugiej strony było to ekstrawaganckie posunięcie – zauważył Reacher. – Równie dobrze mogłaś przesłać dziesięć dolarów i trzydzieści centów. Może tak byłoby nawet lepiej… z kropką oddzielającą dziesięć i trzydzieści.
