7

Ich dawna grupa. Typowy wymysł amerykańskiej armii Chociaż było to dla wszystkich oczywiste, faceci z Pentagonu potrzebowali trzech lat, aby zacząć myśleć o jej utworzeniu. Po upływie kolejnego roku wypełnionego posiedzeniami rozmaitych komisji generałowie w końcu zaakceptowali pomysł. Sprawa trafiła na czyjeś biurko, a następnie wszczęto obłąkańczy rwetes, by nadać jej bieg. Wydano rozkazy. Oczywiście żaden z dowódców nie chciał nawet tknąć jej kijem, więc ze sto dziesiątego oddziału żandarmerii utworzono nową grupę. Chociaż wszyscy pragnęli sukcesu, nikt nie miał zamiaru podpisywać się pod porażką, dlatego zaczęto poszukiwać kompetentnego pariasa, który stanąłby na jej czele.

Reacher wydawał się najlepszym kandydatem.

Sądzili, że wystarczającą nagrodą będzie przywrócenie mul stopnia majora, lecz źródłem prawdziwej satysfakcji okazała się szansa zrobienia czegoś jak należy. Tak jak chciał. Dalii mu wolną rękę w doborze ludzi. Był z tego bardzo zadowolony. Uznał, że specjalna grupa śledcza potrzebuje najlepszych ludzi, jakich ma do zaoferowania armia. Pomyślał, że zna ich i wie, gdzie przebywają. Chciał, aby zespół był stosunkowo mały, zdolny do szybkiego i elastycznego reagowania, pozbawiony biurokratycznego wsparcia, co miało zapobiegać przeciekom. Wykombinował, że sami zajmą się papierkową robotą, jeśli uznają to za stosowne. W końcu wybrał ośmiu: Tony’ego Swana, Jorge Sancheza, Calvina Franza, Frances Neagley, Stanleya Lowreya, Manuela Orozco, Davida O’Donnella i Karlę Dixon. Dixon i Neagley były jedynymi kobietami, a Neagley jedynym podoficerem. Wszyscy pozostali mieli stopień oficerski O’Donnell i Lowrey byli kapitanami, a reszta majorami, co utrudniało stworzenie spójnego systemu dowodzenia, lecz Reacher miał to gdzieś. Wiedział, że dziewięć blisko współpracujących osób stworzy raczej strukturę poziomą niż pionową i właśnie tak się stało. Zorganizowali się jak mała drużyna baseballu zmierzająca po mistrzowski tytuł. Byli utalentowanymi czeladnikami. W ich gronie nie było żadnych gwiazd, żadnych wyrazistych osobowości. Wspierali się wzajemnie i ponad wszystko byli niestrudzeni i nieubłaganie skuteczni.



22 из 331