– Współcześnie żyjący przestępcy z oddziałów Tengela Złego, którzy nie mieli dość rozumu, by nie mieszać się w walkę duchów. Właściwie tylko dla nich źle się to skończyło. Poza tym walka była tak wyrównana, że nasi wrogowie bardzo prędko się wycofali. Z ich strony była to zaledwie próba nastraszenia nas. Trudno powiedzieć, aby nam zaimponowali – uśmiechnął się Marco z goryczą.

Podszedł do chłopca i położył mu na ramionach dłonie.

– Czeka cię teraz nieprzyjemne zadanie – powiedział ciepło. – Ale Ulvhedin będzie nad tobą czuwał, a wszyscy Taran-gaiczycy obiecali cię strzec. Nie spotka cię nic, co by zasmuciło Karine, twoją matkę, i twego ojca. Zapisuj dokładnie, co tylko będziesz mógł, najlepiej w krótkich słowach, tak byś później bez trudu to uzupełnił. Zanotuj wszystko, to niezwykle ważne ze względu na ów wymarły lud.

Gabriel tak bardzo był pochłonięty przyglądaniem się złoczyńcom, których odciągali Rune i Halkatla, że nie zauważył, co dzieje się za jego plecami. Odwrócił głowę i ujrzał gromadę ubranych na czarno niewysokich szamanów, gotowych do drogi. Wraz z nimi stał Sarmik, Wilk, ich przywódca. Towarzyszyli mu dwaj synowie, Orin i Vassar.

Był wśród nich także Mar, który nie rozstawał się ze swym wielkim łukiem. Gabriela uradował jego widok.

Wiedział, że wśród szamanów musi być Tun-sij, nie zdołał jej jednak odnaleźć, bo tak jak w Górze Demonów wszyscy w gromadzie ubrani byli identycznie. Twarze ich skrywały zasłony z czarnych frędzli, zwieszających się z nakrycia głowy przypominającego kapelusz z szerokim rondem.

Chłopiec poczuł, że ściska go w gardle. Naprawdę było coś wyjątkowo wzruszającego w tym, że pozwolono mu poznać dawno wymarłe plemię, o którego istnieniu nikt już nie pamiętał. Ale on opowie o nim innym.

Pochylili się wszyscy przed Gabrielem, a on w taki sam sposób odwzajemnił powitanie.

Właściwie wcale nie uważał, że uprzejmość Taran-gaiczyków jest śmieszna, przeciwnie – bardzo mu się podobała. Ludziom Zachodu przydałoby się coś niecoś od nich nauczyć. Miły zwyczaj, zdaniem Gabriela, budzi wzajemny szacunek i troskę o innych ludzi.



12 из 182