– Nie wiemy, kim albo czym jest Lynx – podjął Mar. – Jasne natomiast, że upatrzone ofiary odsyła do Wielkiej Otchłani.

– Czy nigdy już nie zobaczę moich synów? – z bólem w głosie spytał Sarmik.

– Musisz raczej uznać ich za straconych – ze współczuciem stwierdził Ten-który-urodził-się-w-drzwiach. – Nikt nigdy jeszcze stamtąd nie wrócił.

O, biedny Nataniel, pomyślał Gabriel. Ellen także tam trafiła. I Demony Wichru. A teraz Orin i Vassar.

Jak wielu jeszcze spotka taki los, zanim walka dobiegnie końca?

– Szamani z Taran-gai, nie możemy ryzykować, że stracimy was wszystkich – odezwał się Mar. – Wyślemy przeciwko naszym wrogom niewielki oddział. Zgłaszam się na ochotnika. Kto jeszcze?

Taran-gaiczycy wystąpili jak jeden mąż.

– Dziękuję wam – powiedział wzruszony Mar. – Ale naprawdę wystarczy tylko garstka.

Ulvhedin, który w zasadzie uczestniczył w tej walce tylko jako opiekun Gabriela, wtrącił się do dyskusji.

– Jesteście niezwykle dzielni i świat powinien się o was dowiedzieć – zwrócił się do Taran-gaiczyków, ledwie sięgających mu do pasa. – Ale nie dacie rady złym szamanom i straszliwemu Lynxowi. Nie możemy pozwolić sobie na to, by was stracić. Myślałem o innym rozwiązaniu. Nie wiem, czy się powiedzie.

– Posłuchajmy – rzekła Tun-sij.

– Kat-ghil i jego kompania są bardzo prymitywni. My, duchy, rozporządzamy naszą magią z zamierzchłej przeszłości, której dzisiejszy świat nie zna. Ale współcześnie żyjący mają inną magię, nie znaną złym szamanom Taran-gai…

– To dobra myśl – przyznał Mar, który zrozumiał, do czego zmierza Ulvhedin. – Ale Lynx? Co z nim?

– O Lynxie nie wiemy nic – odparł olbrzym. – Nie wiemy, w jakiej epoce go umiejscowić, czy zna współczesne czasy, czy nie. Nie sądzę jednak, by teraz znów się pokazał. Zwykle pojawia się, by wysłać jednego lub kilku przeciwników Tengela Złego do Wielkiej Otchłani, a później obojętnie odwraca się plecami. Tak czy owak, naszym zadaniem jest zniszczenie mocy Kat-ghila i pozostałych czarowników. Musimy tego dokonać. Czy możecie zostać tu wszyscy i przypilnować małego Gabriela? Ja w tym czasie udam się do moich przyjaciół czekających na zboczu.



22 из 182