Znalazłem takie miejsce w ciemnym zaułku, koło którego przebiegałem. Duży, metalowy zbiornik z pokrywą.

W tej chwili nie było nikogo w pobliżu. Skręciłem w ten zaułek, podniosłem pokrywę, wskoczyłem do środka i położyłem pokrywę na miejsce ponad swoją głową w momencie, gdy dysząc, nadbiegł mój prześladowca. Co za niewiarygodnie barbarzyńskie czasy! Ten zbiornik… Nie do opisania, nie do opisania…

Para stóp pobiegła dalej, zawróciła. Po chwili nadbiegło kilka następnych par.

— I co, gdzie on się podział?

— Jak słowo, panie sierżancie, musiał przeskoczyć ten trzymetrowy parkan. Mógłbym przysiąc, że tu skręcił, no mógłbym przysiąc!

— Taki stary i przeskoczył, Harrison?

— Dość żwawy jak na swój wiek, choćby to był zboczeniec. Trochę mnie przegonił.

— Raczej was przerobił, Harrison. Facet pewnie uciekł z jakiegoś zakładu. Lepiej go znaleźć, panowie, zanim po-wystrasza ludzi w okolicy.

Kroki oddaliły się.


Uznałem, że moja chwilowa ucieczka przed pojmaniem jest dowodem uwagi, jaką na siebie zwróciłem wśród najwyraźniej wyższych sfer miejskich oficjeli. Próbowałem rozpaczliwie, lecz bezowocnie, przypomnieć sobie coś z kursu historii Ziemi. Jakie były funkcje sierżanta? Bez rezultatu. W końcu minęło sześćdziesiąt lat od czasu, gdy studiowałem ten przedmiot…

Pomimo strasznych katuszy, jakie przeżywałem z powodu okropnej woni, nie mogłem opuścić pojemnika. Należało trochę odczekać, dopóki moi prześladowcy nie zaprzestaną pościgu. Należało też mieć jakiś plan.

Ogólnie mówiąc, wiedziałem, co mam robić. Musiałem jakoś odkryć emisariusza przyszłości i zażądać powrotu do mojego okresu. Jednak zanim zacznę go szukać, muszę się zaopatrzyć w tak standardowe wyposażenie, jak ubranie. Jak się zdobywało ubranie w tym okresie historycznym?



10 из 28