Do jego powstania przyczyniły się dziesiątki gatunków. Produkcja i transport kolejnych modułów wytwarzanych na rozmaitych planetach zajęły blisko dwa dziesięciolecia. Utrzymanie i zarządzanie całością powierzono Korpusowi Kontroli, zbrojnemu ramieniu Federacji, jednak nigdy nie stał się on bazą wojskową. Na trzystu osiemdziesięciu czterech poziomach można było odtworzyć środowiska wszystkich gatunków zrzeszonych w Federacji, co obejmowało bardzo szerokie spektrum, począwszy od kruchych metanodysznych, przez tleno — i chlorodysznych, po istoty żywiące się twardym promieniowaniem.

Gurronsevas nie słuchał zbyt uważnie. Pochłaniało go przede wszystkim unikanie zderzeń z innymi użytkownikami korytarza, zarówno większymi od niego, jak i mniejszymi. Wędrowali tłocznym i gwarnym labiryntem przejść o białych ścianach, labiryntem, w którym niebawem sam powinien umieć znaleźć drogę.

Dwaj krabopodobni Melfianie i jeden Illensańczyk zawarczeli i zasyczeli na niego, gdy niezgrabnie zatrzymał się na skrzyżowaniu, aby ich przepuścić. Naraził się w ten sposób również idącemu z tyłu drobnemu i rudawemu Nidiańczykowi, który wygłosił szczekliwą reprymendę. Otrzymany jeszcze na pokładzie statku prosty translator nastawiony był tylko na tłumaczenie mowy Ziemian, Gurronsevas nie wiedział więc, co dokładnie syczały, gulgotały i jęczały do niego spotkane istoty.

— Teoretycznie o pierwszeństwie przejścia decyduje ranga medyczna — powiedział Timmins. — Niebawem nauczy się pan rozpoznawać ją po kolorowych opaskach. Wszyscy je tu noszą. Jak długo pan sam nie ma opaski, pański status pozostaje nieokreślony… Uwaga, pod ścianę!

Prosto nas nich jechało urządzenie zajmujące niemal połowę szerokości korytarza. Był to ruchomy moduł ochronny stosowany przez lekarzy rasy SNLU, istoty oddychające przegrzaną parą. Ciśnienie i temperatura w ich środowisku były bez dwóch zdań zabójcze dla tlenodysznych. Przy takich spotkaniach, wyjaśnił Timmins z uśmiechem, lepiej zapomnieć o starszeństwie i posłuchać instynktu samozachowawczego nakazującego błyskawicznie usunąć się z drogi.



4 из 238