Ubiegłego wieczoru, jeszcze przed udaniem się na soiree u Elinor, wpadł do opery. Nie dlatego, by był szczególnym miłośnikiem muzyki, w każdym razie nie przepadał za operą. Udał się tam w celu ujrzenia na własne oczy obiektu najnowszych plotek, jakie krążyły wśród bywalców White’s. Głosiły one, że pojawiła się nowa tancerka wyjątkowej urody. Ale też w ciągu kilku tygodni, które upłynęły od chwili, gdy po raz pierwszy wystąpiła na scenie, nie zadebiutowała też w łożu żadnego z jej wielbicieli. Może czekała na tego, kto zaproponuje jej najwyższą stawkę? A może czekała na mężczyznę jej marzeń? Może była po prostu cnotliwą niewiastą?

Julian, mając świeżo w pamięci wezwanie od ojca i zaproszenie Bertiego, udał się do opery, by sprawdzić, o co był ten cały krzyk.

Wiele mówiono o smukłych, kształtnych nogach, o szczupłym, gibkim ciele i długich, tycjanowskich włosach. Nie rudych, nie wulgarnych. Tycjanowskich. Oraz szmaragdowych oczach.

Pannę Blanche Heyward otaczało grono adoratorów. Jego lordowska mość nie mógł tego dostrzec ze swej loży podczas przedstawienia. Zrozumiał to dopiero w poczekalni dla artystów, kiedy popatrzył w stronę tancerki.

Otaczali ją wianuszkiem wielbiciele. Julian obserwował dziewczynę niespiesznie przez monokl, a kiedy napotkał jej wzrok, dyskretnie, elegancko skinął głową, po czym dołączył do tłumu dżentelmenów otaczających Hannah Dove, śpiewaczkę o głosie, jak zapewniał właśnie jeden z jej adoratorów, dokładnie takim, jak mówiło jej nazwisko. Za taki komplement nagrodzony został promiennym uśmiechem i dłonią do ucałowania.

Julian po kilku minutach opuścił operę i ruszył do domu swej zamężnej siostry.

Doszedł do wniosku, że mogłoby być interesujące, gdyby spróbował zdobyć ów bastion wątpliwej cnoty, jaki stanowiła Blanche Heyward. A jeszcze bardziej interesujące namówić ją na bożonarodzeniowy tydzień namiętnego romansu w domku myśliwskim Bertiego. Jeśli zdecyduje się na wyjazd do Conway, czekają go jak zwykle gwarne święta oraz dzierlatka Plunkett. Jeśli natomiast zdecyduje się na Norfolkshire…



4 из 79