— Naprawdę szkoda — powiedział. — Nikt nigdy jeszcze się na nią nie wspinał.

Morrison odwrócił się gwałtownie i utkwił pełen wściekłości wzrok w swoim zastępcy.

— Posłuchaj, Lerner — powiedział. — Zdaję sobie sprawę z tego, że nikt jeszcze nie wspinał się na tę górę. Uświadamiam sobie, że zniszczenie jej będzie miało wymowę symboliczną. Jednak wiesz równie dobrze jak ja, że to jest nieuniknione. Po co w takim razie rozdzierać szaty?

— Nie zamierzałem…

— Moja praca nie polega na podziwianiu krajobrazów. Nienawidzę naturalnych krajobrazów. Moja robota to przekształcenie tego miejsca tak, by spełniało specyficzne wymagania ludzkich istot.

— Jesteś dość nerwowy — zauważył Lerner.

— Po prostu skończ z tymi chytrymi wycieczkami pod moim adresem.

— W porządku.

Morrison wytarł spocone dłonie w nogawkę spodni. Uśmiechnął się nieśmiało, przepraszająco, po czym powiedział:

— Wracajmy do obozu, żeby sprawdzić, co zamierza zrobić ten cholerny Dengue.

Odwrócili się na pięcie i odeszli. Lerner, rzuciwszy okiem wstecz, zobaczył czerwonawy kontur Góry Bez Imienia, odcinający się wyraźnie na tle nieboskłonu.


Sama planeta również pozbawiona była nazwy. Niewielka społeczność tubylców nazywała ją Umgcza lub Ongdża, ale nie miało to specjalnego znaczenia. Planeta miała pozostać bezimienna, dopóki specjaliści od reklamy z koncernu Stal Pozaziemska nie wynajdą dla niej oficjalnego miana. Powinno ono usatysfakcjonować pod względem semantycznym parę milionów potencjalnych osadników z zatłoczonych planet wewnętrznych. Do tego czasu zaś określano ją prowizorycznie jako Zlecenie 35. Na razie znajdowało się tu parę tysięcy wyposażonych w maszyny ludzi, którzy na rozkaz Morrisona mogli zdmuchiwać z jej powierzchni masywy górskie, tworzyć w ich miejscu równiny, przenosić całe potężne lasy, zmieniać bieg rzek, roztapiać czapy lodowe wokół biegunów, kształtować kontynenty, żłobić dna nie istniejących jeszcze mórz, jednym słowem czynić wszystko, by Zlecenie 35 stało się kolejnym przytulnym domem, spełniającym wymogi cywilizacji technologicznej stworzonej przez gatunek Homo sapiens.



4 из 21