Głos mu się załamał i ten ogromny mężczyzna musiał chwilę odczekać, by się uspokoić. Nikt z zebranych nie odezwał się ani słowem.

– Żebym ja… zamordował dziecko… i oddał im. Do zjedzenia.

Na sali dały się słyszeć pełne grozy szepty.

– W tamtych czasach nie miałem żadnych skrupułów, w każdym razie niewiele. Dziedzictwo Tengela Złego rządziło moim ciałem i duszą. Tamci zdążyli już nawet wybrać dziecko. Małego chłopca, którego miałem zwabić do pułapki. I zrobiłem to całkowicie bezwolnie. Po prostu spełniłem polecenie, by przysłużyć się Tengelowi Złemu i może otrzymać od niego pochwałę. A to było dla mnie niezmiernie ważne.

Tengel zamilkł znowu, dręczony wspomnieniami. Gabriel usłyszał szeptem wypowiadane słowa Tovy: „Jak dobrze jest wiedzieć, że nawet on nosił w sobie zło! I że ja nie byłam jedyna!”

Mężczyzna na podium wciągnął głęboko powietrze i mówił dalej:

– Zwabiłem chłopca do kryjówki, którą tylko ja znałem. Wyostrzyłem wielki nóż, stałem tam z nożem w kieszeni, czułem na udzie chłód metalu, gdy chłopiec nie podejrzewając niczego złego powiedział: „Zobacz, co dziś znalazłem! Całą garść zmrożonych borówek. Podzielimy się nimi, ty zjesz pół i ja pół”.

Wyjął z kieszeni jakiś węzełek, w którym miał kilka pogniecionych jagód, być może pierwszą jadalną rzecz, jaką widział od paru dni. Tak, bo wszystkie zwierzęta zostały już zabite, wszystko ziarno zjedzone. Wszystko, na co mogliśmy jeszcze liczyć, to były ryby w jeziorze, ale jezioro zamarzło tej zimy tak mocno, że nie dało się wyrąbać przerębli. I oto chłopiec chce się ze mną podzielić tymi kilkoma nędznymi jagodami! Patrzył na mnie ufnym wzrokiem i czekał, co powiem. Nie wiem, co się wtedy ze mną stało, ale ukucnąłem obok dziecka i wkładałem mu do ust owoce, jeden po drugim. „Czego ty płaczesz, Tengelu?” – zapytał i dopiero wtedy zdałem sobie sprawę, że po twarzy spływają mi łzy. Płakałem po raz pierwszy w życiu, a w piersiach czułem jakieś dziwne ciepło, które sprawiało mi radość, a jednocześnie wielki ból. Od tamtego dnia trzymałem się z daleka od Hanny, Grimara i od tamtej kobiety… a przede wszystkim od Tengela Złego! To wtedy postanowiłem, że nie powinno się już urodzić więcej obciążonych dzieci.



42 из 212