
Teraz się to odmieniło.
Wszystko, co robiła, przesycone było jakąś determinacją. Kierowało nią niezłomne zdecydowanie. Nie miała zamiaru zważać na nic ani na nikogo. Dominik będzie jej.
On jeszcze nie był tego świadom, nie mogła mu o tym powiedzieć. Cieszył się jednak, że wróciła jej chęć do życia, i pisał, że odnosi wrażenie, iż Villemo odnalazła sens i cel swego istnienia.
Oczywiście, że odnalazła, oczywiście…
Szwecja i Dania nigdy nie mogły żyć w zgodzie przez dłuższy czas. Dania żywiła zastarzałe pretensje o utracone dzielnice, Skanię i Blekinge z przyległościami.
Szwecja natomiast miała wielkie kłopoty ze swymi posiadłościami po drugiej stronie Bałtyku.
W czerwcu została pobita szwedzka załoga w Brandenburgii, co stało się bojowym sygnałem dla licznych przeciwników Szwecji. Dania wysłała wojsko na pomoc sojusznikom z Brandenburgii, Niderlandów i Cesarstwa Niemieckiego, sama zdołała odzyskać Gottorp. W październiku od Szwecji odpadło najpierw Pomorze Zachodnie, a potem Wismar.
Król szwedzki, Karol XI, był jeszcze bardzo młody. Przerażenie go ogarnęło, gdy uświadomił sobie, jak żałosny jest stan sił zbrojnych Szwecji. Prosił o pieniądze, lecz kasa państwowa świeciła pustkami. Nikt się niczym nie przejmował, młody monarcha mógł polegać jedynie na sobie i kilku oddanych ludziach, których osobiście dobrał. Wiedział, że wrogowie kraju uderzą lada moment, lecz nie miał armii, by im się przeciwstawić.
Czas naglił. Zimę król wykorzystał na uzbrojenie wojsk. Z wielkim trudem zdołał zebrać oddziały, które wiosną 1676 roku wysłał do Skanii. Marzyła mu się wielka ofensywa: zamierzał zdobyć Zelandię.
Duńczycy z kolei zgromadzili pod Kopenhagą wojsko, które miało odzyskać Skanię.
