
A jednak wydawało się, że Rhys się zawahał. A może zamierzał się wycofać, uznając to jednak za zły pomysł? Nie chciała do tego dopuścić. Niemal bez zastanowienia oplotła jego szyję ramionami i przyciągnęła go do siebie, a może wcale nie musiała przyciągać, bo on nagle przestał się wahać? W każdym razie już się całowali, dłonie Thei z lubością przesuwały się po twardych, umięśnionych plecach Rhysa, zaś ona sama zapomniała o całym świecie, zatracając się w tym słodkim pocałunku.
Na szczęście – a może na nieszczęście – Rhys okazał się bardziej opanowany od niej i w pewnym momencie łagodnie przerwał pocałunek. Nieco odsunął się od Thei, by spojrzeć na nią z trudnym do zdefiniowania wyrazem twarzy.
– Świetnie ci to idzie.
– Staram się wczuć w rolę – odparła trochę nieswoim głosem.
– Masz prawdziwy talent aktorski. – Uśmiechnął się i pogładził ją kciukiem po policzku gestem tak pełnym czułości, że z wrażenia aż przestała oddychać. Wstał. – Lepiej już pójdę. Cześć, dziewczyny! – krzyknął w stronę basenu.
– Cześć! – odkrzyknęły, jakby nic się nie stało.
Ruszył w stronę swojego domku, a Thea została na leżaku, oszołomiona i niezdolna wykonać najmniejszego ruchu. Gdyby to ona miała wstać i dokądś pójść, nogi rozjechałyby się pod nią jak pod niezdarnym szczeniakiem. Ogarnęła ją taka słabość, jak jeszcze nigdy w życiu.
Clara swoim zwyczajem uniosła do góry kciuki w geście triumfu, a Thea łypnęła na nią ponuro, postanawiając poważnie porozmawiać z Nell po powrocie do domu. Ta mała robiła się stanowczo za sprytna…
Podejmując heroiczny wysiłek, zmusiła się do tego, by wyciągnąć rękę po odłożoną książkę i próbowała wrócić do lektury. Nie rozumiała ani jednego słowa. Na ustach wciąż czuła ten pocałunek, paliła ją skóra na udzie, gdzie spoczywała dłoń Rhysa. Nie potrafiła myśleć o niczym innym.
Wreszcie uznała, że koniecznie musi poszukać jakiejś rozrywki, by odwrócić swoją uwagę od tego, co się wydarzyło. Z ulgą odłożyła książkę, wyłowiła spod leżaka kolorowe pismo i przekartkowała je, ponieważ w pewnych sytuacjach ploteczki o znanych osobach i doniesienia o najnowszych trendach w modzie są człowiekowi bardziej pomocne niż wielkie dokonania artystyczne!
