Akurat gdy jej spojrzenie trafiło na obiecujący tytuł: „Seks pomoże Ci schudnąć!”, na jej ciało padł czyjś cień. Podniosła oczy.

Kate wymownym wzrokiem obrzuciła kolorowy magazyn, bez słów przekazując informację, że ona takich rzeczy nie czyta. Znowu więc nici z wywarcia dobrego wrażenia.

– Pozwolisz? – spytała i nie czekając na odpowiedź, położyła na sąsiednim leżaku swoją torbę plażową.

– Oczywiście – odparła Thea, bo co innego miała powiedzieć?

Kate zdjęła z siebie elegancko udrapowany sarong, eksponując skąpe bikini, a prócz tego doskonałą, smukłą sylwetkę i zadbaną, idealnie opaloną skórę. Thea w porównaniu z nią natychmiast poczuła się tłusta jak wylegujący się na plaży mors. Wystarczy dać jej kły i płetwy, a wtedy nikt nie zauważy różnicy… I pomyśleć, że jeszcze przed minutą była całkiem zadowolona ze swojego wyglądu w nowym kostiumie!

Z urazą popatrzyła na Kate, która nie musiała nawet wciągać brzucha, gdy usiadła na leżaku i zaczęła się niespiesznie smarować oliwką, wyraźnie usatysfakcjonowana uderzającym kontrastem ich wyglądu.

Thea po raz pierwszy poczuła żal do matki za wpojenie córkom zasad uprzejmości i szacunku dla innych. Gdyby nie była taka grzeczna, przeniosłaby się na przeciwną stronę basenu albo wylałaby Kate tę jej oliwkę na nienaganną blond fryzurę. Niestety, mogła na ten temat co najwyżej pofantazjować, gdyż wychowanie kazało jej zostać i prowadzić rozmowę z osobą, która pod każdym względem wpędzała ją w poczucie niższości.

– Gdzie są Hugo i Damian? Spodziewałam się, że przyjdą pobawić się z dziewczynkami w basenie.

– Nick zabrał ich do Heraklionu, do muzeum archeologicznego.

– A czy nie będą się tam nudzić?



50 из 111