Popatrzył na stojącego przed nim młodzieńca. Młody, bardzo młody. Wysoki, barczysty, z zamyśloną twarzą wieńczoną stanowczo zbyt krótko obciętymi włosami. Prawdopodobnie wśród studentów zapanowała właśnie taka moda. W pewnym sensie Aratap mu współczuł. Chłopak był wyraźnie przestraszony.

Biron nie określiłby swoich uczuć jako „strach”. Gdyby miał odpowiedzieć na pytanie, co czuje, powiedziałby, że „napięcie”. Przez całe życie przywykł uważać Tyrannejczyków za suzerenów. Jego ojciec, silny i pełen życia, pewny swojej zwierzchniej pozycji wobec innych, w obecności Tyrannejczyków stawał się cichy i niemal uniżony.

Przybywali czasami do Widemos z grzecznościowymi wizytami lub w sprawie dorocznej kontrybucji, którą nazywali podatkami. Rządca Widemos odpowiadał za zbieranie i wysyłkę tych pieniędzy z całej planety Nefelos, a Tyrannejczycy od czasu do czasu, zachowując wszelkie pozory, sprawdzali jego rachunki.

Rządca osobiście towarzyszył im, gdy opuszczali swoje małe statki. Zasiadali na honorowych miejscach u jego stołu, a w czasie posiłków obsługiwano ich w pierwszej kolejności. Kiedy mówili, cichły wszystkie rozmowy.

Gdy był dzieckiem, złościło go, że owych małych, odrażających ludzi traktowano u niego w domu w tak uniżony sposób, ale dorastając pojął, iż byli oni dla jego ojca tym, czym rządca dla zwykłego pastucha. Nauczył się też mówić do nich z szacunkiem i tytułować ich „ekscelencjo”.

Statek, który Biron uważał za swoje więzienie, stał się nim oficjalnie w dniu lądowania na Rhodii. U jego drzwi odezwał się dzwonek. Do kabiny weszło dwóch krzepkich członków załogi i stanęli przy nim, biorąc go między siebie. Za nimi pojawił się kapitan i oznajmił beznamiętnie:

— Bironie Farrill, na mocy prawa przysługującego mi jako kapitanowi tego statku aresztuję cię i zatrzymuję do dyspozycji komisarza Wielkiego Króla.

Komisarz to ten mały Tyrannejczyk, który siedzi teraz naprzeciwko, pozornie zamyślony i niezbyt zainteresowany stojącym przed nim więźniem. „Wielki Król” zaś to chan Tyrannejczyków, który przebywa stale w legendarnym kamiennym pałacu na rodzinnej planecie Tyrannejczyków.



33 из 208