Spotkała jakichś młodych chłopców, którzy gwizdnęli na jej widok. Odwróciła się wyćwiczonym ruchem i posłała im rozbawione spojrzenie. Potem poszła dalej.

Wiedziała, że jest podziwiana. Niestety, na tym jedynie się kończyło. A tak bardzo chciała mieć kogo kochać. Jej wybrańcem, jeszcze od czasów dzieciństwa, był Oko Nocy, gdy ją „zdradził”, świat marzeń dziewczyny się zawalił, runął jak domek z kart na wietrze.

Nagłe zmiany humoru były charakterystyczną cechą Berengarii. Już w następnej chwili smutek ją opuścił i na samą myśl o przyszłym ukochanym poczuła ogarniającą ją radość. Przecież mogła wybierać spośród tak wielu. Indra i Sol wybrały swoich Strażników, obydwu Lemuryjczyków, a wyglądało na to, że i Lilja zakochała się w pełnym rezerwy Goramie. Berengaria jednak nie myślała o tym, by iść w ich ślady, jej wystarczyłby zwyczajny człowiek, chociaż wzrostem dorównywała niemal Lemuryjkom. Indra powiedziała kiedyś, że Berengaria ma wzrost modelki, co bardzo oburzyło Elenę, która nazwała ją tyczką w płocie. „Nie słuchaj Eleny”, przestrzegła Berengarię Indra, „ona stara się wyszukać w tobie jak najwięcej wad, dobrze o tym wiesz”.

Berengaria westchnęła, Indra na pewno miała co do tego rację. Przyjaźń Eleny trudno było utrzymać, zdawała się dostrzegać w swej kuzynce nieustające zagrożenie.

Biedna Elena, pomyślała Berengaria, ona jest zwyczajną milą dziewczyną, która ani trochę nie pasuje do tej szalonej zgrai poszukiwaczy przygód. Nie znosi przecież Lemuryjczyków, uważa, że są nieprzyjemni i nienormalni, a barona wystraszyła się śmiertelnie.

Elena powinna zajmować się mężem w swoim własnym domu, piec ciasta i ciągle sprzątać, mieć zawsze świeżo wyprasowane zasłony i być najzwyklejszą gospodynią domową. Po prostu urodziła się w niewłaściwej rodzinie, w niewłaściwej grupie. To my jesteśmy szaleni, nie ona.

Ale, mój ty świecie, jakże nam przy tym wesoło!



38 из 154