– Tego powiedzieć ci nie mogę, dowiedziałam się o niej w zaufaniu.

– W takim razie sądzę, że powinnaś się uważać za wybraną, skoro zechciał ci się zwierzyć.

Lilja wzięła się w garść.

– Wybacz mi, mówię zagadkami, na które ty nie możesz przecież dać mi żadnej odpowiedzi. I tak dziękuję, że zechciałaś mnie wysłuchać.

– Z największą chęcią bym ci pomogła. Ale przynajmniej jednego możesz być pewna: twoje uczucia są odwzajemnione.

Lilja drgnęła.

– Skąd o tym wiesz?

– Nawet ślepy by to zobaczył.

– Och, dziękuję, gorąco ci dziękuję za te słowa! On nas teraz opuszcza.

– Naprawdę? Jaka szkoda! Ale sama widzisz, traktuje cię poważnie. A dokąd się wybiera?

– Nie wiem – żałośnie odparła Lilja. – Ale to brzmiało tak… definitywnie.

– No, no, tylko bez płaczu, bo inni zaraz się zainteresują. Chodź, popatrzymy na zwierzęta, uważam, że to bardzo ciekawe.

Lilja bardzo chętnie z nią poszła, dołączyły do nich zaraz dwie najmniejsze dziewczynki, biegły przodem, trochę niepokojąc zwierzęta niezmordowanymi próbami objęcia ich i przytulenia.

A Misza siedział i myślał o małej ubogiej chatce w wiosce Waregów i serce sznurowało mu się w piersi na widok wszystkich tych wspaniałości, które go teraz otaczały. Zapragnął zbudować swoim rodzicom dom taki jak Armasa.

Pytanie tylko, czy Elisowi i Nataszy spodobałby się taki pałac i czy czuliby się w nim jak w domu.

Misza i Elena mieli stolik tylko dla siebie. Dziewczynę bawiło uczenie go odpowiedniego zachowania wobec damy, jak powinien pytać, czy ma ochotę na ciastko (owszem, miała), jak proponować jej coś do picia. Misza był chętnym do nauki i pojętnym uczniem.

Elena widziała, że chłopak dobrze się przy niej czuje, i niby to przypadkiem przysunęła nogę do jego kolana.

Miszy dech zaparło w piersiach, był doprawdy bardzo pobudliwy, przez tyle lat przecież żył w samotności.

Teraz czuł się trochę nieswojo. Indra przykazała mu, żeby nie wspominał o Berengarii, ale on miał taką silną potrzebę mówienia, podzielenia się z kimś tak wieloma wrażeniami, całym tym mnóstwem uczuć.



52 из 154