
Czas połowicznego rozpadu
Jak długo trwa miłość?
Joelle spogląda na zegarek. Za dziesięć dziewiąta. Nalewa z otwartej przed godziną butelki szampana kolejny kieliszek. Bez dwutlenku węgla szampan wygląda jak próbka moczu nadająca się do badania przez urologa. Wyciąga rękę do półmiska z indykiem. Jest zeschnięty i zimny. A tak się starała…
Obiecał wrócić z biura o siódmej. Czternaście lat i sześć miesięcy nie są aż tak ważnym powodem, aby zjawić się punktualnie w domu. Zdaje sobie z tego doskonale sprawę. To także żaden powód, aby robić mu wyrzuty. Co mogłaby powiedzieć?! „Zapomniałeś o naszej miesięcznej rocznicy!?” Idiotyzm! O miesięcznych rocznicach nie pamiętają już przecież oboje od dziesięciu lat. A nawet ich już nie obchodzą. Kiedyś tak. W siódmą miesięczną rocznicę na przy- kład, w trakcie długiego weekendu na Rugii, w wąskim śpiworze na plaży. Zapaliła mu siedem świeczek wepchniętych w baton Marsa. Baton był pomiędzy jego udami. Zasnęli dopiero po wschodzie słońca. Rano obudził ich kierowca wózka, który sprzątał plażę. To były czasy. Teraz nie rezerwują nic poniżej czterech gwiazdek i on robi awanturę w recepcji, gdy nie ma w pokojowym minibarze schłodzonej mineralnej bez gazu.
„Spiegel”: Po pięciu latach małżeństwa liczba aktów seksualnych pomiędzy małżonkami zmniejsza się o 50%. Około 52% par po siedmiu lalach małżeństwa współżyje nie częściej niż raz w tygodniu.
Albo wtedy, w szesnastą miesięczną rocznicę. Spacer i piknik w czasie oberwania chmury w parku, w pobliżu szpitala. Spijał krople deszczu z jej podbrzusza. A teraz? Teraz odbywają spacery tylko w niedziele. Dokładnie o piętnastej trzydzieści wychodzą z psem i łażą wokół osiedla, ale tylko wtedy, gdy w telewizji nie zapowiedzą zachmurzenia.
„Spiegel”: 52% kobiet nie wyszłoby za mąż za swojego męża po sześciu latach małżeństwa.
Albo wtedy, w dwudziestą trzecią miesięczną rocznicę. Śniadanie z szampanem w łóżku. Seks i sałatka z krabów. Te kraby aż do obrzydzenia. Cały dzień w łóżku. Przerwy tylko na pójście do łazienki lub do lodówki po następną butelkę szampana. Dzisiaj, jeśli chodzi o seks, znajdują się poniżej średniej krajowej i sałatek z krabów już także nie jedzą, odkąd przeczytali w „Spieglu”, że zawierają niebezpieczne metale ciężkie.
