On. O nic.

Ona: Jak o nic, to dlaczego jesteś niemiły?

On: Nie jestem.

Ona. Owszem, jesteś. Mam wrażenie, że przestałeś mnie kochać.

On: (milczy i gapi się w okno)

Ona. Mówię do ciebie! Może byś cos odpowiedział?

On: Co mam odpowiedzieć?

Ona: (Zgrzytając w duchu zębami. Pogawędka ze sobą ma także i tę dobrą stronę, że można zgrzytać czym się chce, fizycznie i na zewnątrz)

Słuchaj,

czy ty mnie w ogóle jeszcze kochasz?

Czy tobie na mnie zależy?

On: (w naturze przenigdy by się tak szybko nie ugiął, ale w pogawędce ze sobą przeskakujemy uciążliwy fragment)

Mmmmm… no…

Ona: Mów wyraźnie! Pytam cię! Kochasz mnie jeszcze, czy nie?!

On: (z determinacją wyrywa jej tego byka i sam go chwyta za rogi)

Nie!

Ona: Jak to, nie…?

On: (już odblokowany, bo najgorsze ma za sobą)

Tak to. Pytasz, czy cię kocham,

no więc ci mówię, że nie.

To chyba widać?

Nie kocham cię.

Przestałem cię kochać.

Ona. Czy to ma znaczyć, że już ci wcale na mnie nie zależy?

On: Istotnie. To właśnie ma to znaczyć.

Ona: (Przerywa na chwilę pogawędkę ze sobą, bo zaczyna ją dławić. Łapie dech, ociera łzy, opanowuje wstrząs i podejmuje kwestię)

To co będzie?

Masz zamiar się ze mną rozstać?



10 из 98