

Oni wiedzieli, że muszą zarobić na dom, rodzinę i dzieci, także na przypadkowe damy kuszącej urody, także na rozmaite rozrywki własne, no i zarabiali, bo do głowy im nie przyszło, żeby coś tu zmienić. Leniwi zawsze byli, a także konserwatywni, do czego przywykli, to im zostawało. I oto niebo się z nagła przed nimi otwarło, głupie baby bowiem, same z siebie, rzuciły się do zdejmowania z nich ciężarów, pchając pod nie własne barki.
Udało im się, wepchnęły.
Tym sposobem zyskały obowiązek
na równi z mężczyzną i chcąc nie chcąc,
same się zmusiły do:
l. Zdobywania wykształcenia i zawodu.
2. Wstawania o szóstej rano i opuszczania domu w pośpiechu, bez względu na pogodę i samopoczucie.
3. Przestawiania umysłu na sprawy obce własnej duszy i niekiedy nawet obrzydliwe.
4. Kontaktu z osobami, na które nie mogą patrzeć.
5. Trzymania języka za zębami.
6. Kładzenia uszu po sobie.
7. Malwersacji, nadużyć i produkcji manka.
8. Podejmowania błyskawicznych decyzji, co stanowi nieznośną torturę dla każdej istoty płci żeńskiej wyższego rzędu. (Niższe rzędy nie widzą w tym problemu, na przykład atakująca pantera.)
9. Niszczenia z trudem zdobytej, modnej odzieży w komunikacji publicznej.
10. Liczenia.
(Tu należy podkreślić zjawisko zadziwiające i niepojęte. Na sto kobiet liczyć umie przeciętnie jedna, bywa zatem, że w którejś setce dwie, na stu mężczyzn liczyć umie dziewięćdziesięciu ośmiu. Wyjątki potwierdzają regułę. I we wszelkich rachubach, kasach, bankowościach, księgowościach i innych placówkach matematycznych siedzą kobiety.

