Jedyne osoby, którym ocalał jakiś cień rozumu, to damy, profesjonalnie niewłaściwej konduity. One jedne traktują mężczyzn jak należy, a z nich żadnemu nawet nie zaświta, żeby wymigać się od kosztów. Istnieje w tym głęboki sens, który powinno się dokładnie i naukowo rozważyć.

rozbawieni równouprawnieniem swojej naturalnej wyższości mężczyźni, z początku oburzeni, rozgoryczeni, zdezorientowani i w rezultacie bezradni, rychło dostrzegli ogromne korzyści własne. Wydatki mniejsze. Inwencji z siebie pazurami wygrzebywać już tak bardzo nie trzeba, bo kobiety część obowiązków przejęły. Można delikatnie dać folgę lenistwu. Ach, jakiż piękny robi się świat!

Z właściwą sobie tępotą jednakże nie zauważyli, że zarazem przyschły im cechy męskie. No owszem, zostały jeszcze przy myszach.

W obliczu myszy najwyraźniej objawia się różnica płci i nic na świecie myszom nie dorówna. Z tajemniczych powodów- miłych zwierzątek boją się panicznie prawie wszystkie kobiety i żaden mężczyzna, i jest to zapewne jakiś przepis biologiczny nie do zwalczenia. Męska przewaga, męska odwaga, męska dzielność, męska rycerskość, męska siła. męskie wszystko, przy myszach na jaw wychodzi, budząc w kobietach uczucia właściwe i przez odmienną płeć wysoce pożądane. Same myszy, nie jest to dużo, ale zawsze coś, i dziwić się tylko należy, że mężczyźni myszami nie operują obficiej. Tyle że chłopcy hodują białe myszki, co stanowi zapewne przejaw zdrowego instynktu.

Seks się do myszy nie umywa. Do pięt im nie sięga.


Między nami po cichutku mówiąc, kobiety wcale się tych myszy tak gremialnie nie boją. W dużym stopniu, tak, ale nie wszystkie. Większość z nich jednak ma dość oleju w głowie, żeby dziki popłoch symulować dla osiągnięcia wytęsknionych, męskich reakcji. I proszę, mężczyźni w lęk kobiet przed myszami wierzą święcie i sami go rozreklamowali, co wyraźnie świadczy o ich głębokiej potrzebie walki ze smokiem w obronie uciśnionej dziewicy.



26 из 98