Rzeczywiście odpoczywa przez tę chwilę, że zaś kobiety regenerują się szybko, przystępuje do dalszych obowiązków z nowymi siłami.

Pozwala nam też odpocząć, daje nam spokój i przez jakiś czas się nie czepia.

Poświęcenie większe, ale też i zyski wprost proporcjonalne: Zmywamy po obiedzie. Dobrowolnie, bez przymusu i nic nie tłukąc. Ostatecznie, kobieta to też człowiek i niechby nawet przez ten czas nic nie robiła, co na ogół się nie zdarza, możemy to za nią odwalić.

No owszem, owszem. Wszyscy widzą i nikt nie przeczy, że usilnie przez nas zalecany kompromis nie jest sprawą łatwą i czegoś tam od nas wymaga.

Od przynależnej do nas Istoty też…

Istnieją także sposoby dyplomatyczne.

W chwili równoczesnego powrotu do domu przypominamy sobie gwałtownie o konieczności załatwienia jeszcze czegoś.

Chwytamy obuwie i udajemy się do szewca.

Pędzimy do apteki po aspirynę (wodę utlenioną, krople walerianowe, cokolwiek, co się dostaje bez recepty).

Pędzimy dokądkolwiek z czymkolwiek, wysilając wyłącznie naszą pomysłowość.

Pędzimy (i to już musi być prawda) po kwiaty dla niej.

Bez względu na odległość, w jakiej znajduje się szewc, apteka czy kwiaciarnia, załatwiamy naszą sprawę dostatecznie długo, żeby niebezpieczeństwo w domu zostało zażegnane. Jeśli po drodze nie ma ustronnej ławki lub też pogoda nam nie sprzyja, z pewnością znajdziemy przytulny lokalik, w którym przy całkowicie niewinnym napoju zdołamy złapać drugi oddech.

Z odnowionymi siłami i skromnym kwieciem w dłoni wracamy i możemy być kamienni spokojni, że gotowy obiad już czeka na stole.

Kwiaty wręczamy z wyrazami czułości, zachwytu i uznania dla jej ciężkiej pracy.

Uczuć nie wyrażajmy lepiej wszystkich razem za jednym kopem, bo zaczniemy się powtarzać. Wyrazy obmyślmy sobie wcześniej i dozujmy je tak, żeby starczyły chociaż na parę dni. Później jej się pomyli, co mówiliśmy w zeszłym tygodniu.



24 из 106