
– Jak to? – zdumiewa się nauczycielka. – Co ty mówisz, Jasiu? Jak to, Matka Boska…? Skąd wiesz?
– Sam słyszałem. Jak już mamusia się położyła, to ktoś wszedł do sypialni, a mamusia powiedziała: „O Matko Boska, jeszcze i ty…?!” Koniec anegdoty, wracamy do treści zasadniczych.
Po czym, stwierdziwszy wszystko co powyżej, uprzejmie zawiadamiamy, że wspomnianym na wstępie meblem, jako takim, nie będziemy zajmować się wcale. Chyba że wejdzie w zakres okoliczności towarzyszących, prawie równie ważnych, acz dla istnienia ludzkości mniej groźnych.
Drugim fragmentem anatomii, życiowo niezbędnym, upiększającym lub też zatruwającym nam egzystencję, jest ŻOŁĄDEK.
I o żołądku we właściwej chwili pogawędzimy obszerniej.
Ponadto przypominamy z naciskiem, iż owe dwie płci, mimo przynależności do jednego gatunku, różnią się pomiędzy sobą diametralnie. Z cech obu im całkowicie wspólnych istnieje właściwie jedna, mianowicie konieczność oddychania powietrzem.
Niczym innym na naszej planecie oddychać się nie da. Gdyby pojawiła się najmniejsza bodaj możliwość zróżnicowania także i pod tym względem, obie skorzystałyby z niej niechybnie przy pierwszej okazji.
Drobne przykłady z pewnością i bardzo łatwo usuną wątpliwości, jakie w tym momencie komukolwiek mogłyby się lęgnąć.
