4. Nie dostarczamy jej żadnych rozrywek. No owszem, męczące. Co jest rozrywką dla nas, niekoniecznie musi być dla niej. Na szczęście o swoich upodobaniach, chęciach ona skwapliwie nas poinformuje. W grę wchodzą:

– dyskoteka,

– kino,

– teatr,

– filharmonia,

– wystawa malarstwa,

– kawiarnia,

– nocna knajpa z dansingiem,

– spotkania towarzyskie,

– grzybobranie w dzikiej puszczy,

– spływ kajakowy,

– urlop na Majorce,

– pokaz mody,

– karnawał w Rio,

– trzepanie dywanów,

– hodowla roślin w ogródku,

– liczne koty i psy,

– jazda konna,

– narty i łyżwy,

– taniec i ogólnie, cokolwiek, byle z nim i w towarzystwie.


Na te wszystkie uciążliwości musimy się nastawić. Chwalić Boga, żadna nie oczekuje spełnienia wszystkich upodobań, możemy dokonać wyboru atrakcji, do jakich czujemy się zdolni. Z reguły najtrudniej nam znieść gadanego brydżyka. Tu jednakże możemy robić za piątego, ustępując miejsca paniom i wykorzystując czas na przemyślenie gnębiącego nas problemu zawodowego.

Obecnością służymy bez szkody dla zdrowia. Co do całej reszty, od czasu do czasu musimy się poświęcić, symulując wielki zapał i uciechę. Nie musimy brać udziału bezpośredniego, ona niech sobie jedzie na tym cholernym koniu, a my poczekamy. Od spotkań towarzyskich robi nam się ciemno w oczach, ale wykorzys-tajmy je po prostu po to, żeby zjeść kolację i myśleć o czymś innym. W lesie możemy się zdrzemnąć na świeżym powietrzu, a marynowane grzybki zjemy z przyjemnością. Z ogródka, którego nienawidzimy całym sercem, wyniesiemy odrobinę kondycji i tlenu, co zawsze nam się przyda.

Jedno, co musimy, to tańczyć. Nie jest to w końcu sztuka wielka, dostępna tylko kaskaderom, każda jełopa może ją w jakimś stopniu opanować. Z tajemniczych przyczyn mężczyzna, który umie tańczyć, budzi

w kobietach potężne uczucia. Na marginesie oświadczam, że osobiście byłam świadkiem szału kobiety



32 из 75