Nadal spał, gdy piętnastu uzbrojonych mężczyzn wpadło do jego sypialni, oświetlając go latarkami i mierząc do niego z pistoletów maszynowych. Poruszył się, kiedy dowódca oddziału antyterrorystycznego ściągnął na podłogę kołdrę i poduszkę, szukając ukrytej broni. Nie znalazł. Barr otworzył oczy. Wymamrotał coś, co zabrzmiało jak „co?”, a potem znowu zasnął, kuląc się na materacu. Był mocno zbudowany, o jasnej karnacji i czarnych włosach, mocno siwiejących na całym ciele. Piżama była na niego odrobinę za ciasna. Wyglądał na sflaczałego i trochę starszego, niż był w rzeczywistości.

Jego pies był starym kundlem, który niechętnie się zbudził i przyczłapał z kuchni. Policjanci z sekcji K9 natychmiast złapali go i zabrali do swojej furgonetki. Emerson zdjął hełm i przecisnął się przez zgromadzony w maleńkiej sypialni tłum. Zobaczył opróżnioną w jednej czwartej butelkę jacka danielsa na nocnym stoliku, obok pomarańczowego słoiczka, również prawie pełnego. Pochylił się i spojrzał. Tabletki nasenne. Przepisane na receptę. Niedawno, niejakiej Rosemary Barr. Napis na etykiecie głosił: Rosemary Barr. Brać jedną w razie bezsenności.

– Kim jest Rosemary Barr? – zapytał wiceprokurator. -

Czy on jest żonaty?

Emerson rozejrzał się po pokoju.

– Nie wygląda na to.

– Próba samobójstwa? – spytał dowódca oddziału antyterrorystycznego.

Emerson pokręcił głową.

– W takim wypadku połknąłby wszystkie. I wypił całą butelkę jacka danielsa. Domyślam się, że pan Barr po prostu miał dziś problemy z zaśnięciem. Po bardzo pracowitym i owocnym dniu.

Powietrze w sypialni było nieświeże. Czuć w nim było odór brudnej pościeli i niemytego ciała.

– Musimy uważać – powiedział wiceprokurator. – Facet jest półprzytomny. Jego adwokat będzie twierdził, że nie był w stanie zrozumieć odczytywanych mu praw. Dlatego nie możemy pozwolić mu gadać. A jeśli coś powie, nie możemy słuchać.

Emerson wezwał sanitariuszy. Kazał im sprawdzić, czy Barr naprawdę jest nieprzytomny, czy nie udaje, a także czy im tu nie umrze. Krzątali się przy nim przez kilka minut, słuchając bicia serca, sprawdzając puls, czytając napis na opakowaniu z tabletkami. Potem oznajmili, że jest cały i zdrowy, tylko mocno śpi.



25 из 347