Ostatnim razem odwiedziła starożytny kopiec pogrzebowy wysoko na wzgórzach, w którym mieszkały praludki, z okazji zaślubin Rozbója, Wielkiego Człowieka klanu, z Joanną znad Długiego Jeziora. To ona miała zostać nową wodzą i spędzić większą część swego życia w głębi kopca, rodząc kolejne dzieci, niczym królowa pszczół.

Figle z innych klanów stawiły się na uroczystości jak jeden mąż, ponieważ jeśli jest coś, co Figle lubią bardziej od udanego przyjęcia, jest to wielkie udane przyjęcie, a jeśli jest coś lepszego od wielkiego udanego przyjęcia, to wielkie udane przyjęcie, gdzie ktoś stawia napitki. Uczciwie mówiąc, Akwila czuła się tam nieco nie na miejscu, bo była dziesięć razy większa od najwyższego praludka, ale wszyscy odnosili się do niej bardzo grzecznie, a Rozbój wygłosił nawet na jej cześć mowę, określając ją ich pierwszorzędną wielką ciutwiedźmą, a stało się to, zanim jeszcze padł twarzą w pudding. Było tam bardzo gorąco i bardzo głośno, lecz przyłączyła się do okrzyków, kiedy Joanna przeciągnęła Rozbója przez maleńki kij od szczotki leżący na podłodze. Zgodnie z tradycją państwo młodzi powinni wspólnie przez ten kijaszek przeskoczyć, ale również zgodnie z tradycją żaden szanujący się Figiel nie mógł być trzeźwy w dniu swego ślubu.

Potem poradzono jej, żeby opuściła kurhan, ponieważ kolejnym zwyczajem miała się właśnie rozpocząć bójka między klanem pana młodego a klanem panny młodej, trwająca zazwyczaj aż do piątku.

Akwila pokłoniła się przed Joanną, ponieważ to właśnie robią wiedźmy, a przy okazji dobrze się jej przyjrzała. Wodza była maleńka, słodka i bardzo ładna. Miała też błysk w oku i uniesioną dumnie bródkę. Wśród Figli dziewczęta stanowiły rzadkość, więc wzrastały w świadomości, że pewnego dnia zostaną wodzami. Akwila czuła, że Rozbój poślubił większą spryciarę, niż mu się to śniło.

Smutno jej było ich opuszczać, ale nie bardzo smutno. Byli na swój sposób mili, lecz niekiedy zaczynali jej grać na nerwach. A ponadto miała już jedenaście lat i czuła, że w pewnym wieku nie powinno się zjeżdżać do dziury w ziemi na pogawędkę z małymi facetami.



15 из 243