— Nie byłoby w tym nic złego — dodała panna Tyk.

— To miło z pani strony, ale naprawdę nie jest mi smutno. — Jeśli masz ochotę sobie popłakać, to nie musisz udawać, że wpadł ci do oka paproch ani nic takiego…

— Czuję się całkiem dobrze — odparła Akwila. — Słowo daję.

— No bo wiesz, jeśli teraz będziesz blokowała te uczucia, nie wiadomo, jakie szkody może to przynieść później.

— Nie blokuję, panno Tyk.

Prawdę mówiąc, sama Akwila była nieco zdziwiona, że łzy się nie pojawiły, ale tego nie zamierzała zdradzać. Zostawiła w umyśle miejsce, które mogło stać się ich sadzawką, ale się nie napełniło. Może dlatego że opakowała wszystkie swe uczucia i wątpliwości, i pozostawiła je na wzgórzu koło brzuchatego pieca.

— I oczywiście jeśli się czujesz w tym momencie nie do końca szczęśliwa, mogłabyś otworzyć prezent, który… — spróbowała znowu panna Tyk.

— Proszę mi opowiedzieć o pannie Libelli — odezwała się szybko Akwila. O damie, u której miała zamieszkać, wiedziała tylko, jak się nazywa i gdzie żyje, choć trzeba przyznać, że adres brzmiał nie najgorzej: „Panna Libella, Chatka w Lasach koło martwego dębu przy przesiece Zagubionego Człowieka, Wysoki Nawis, listy można zostawić w starym bucie przy drzwiach”.

— Ach tak, panna Libella — poddała się panna Tyk. — Cóż, tak naprawdę nie jest bardzo stara, ale twierdzi, że przyda jej się trzecia para rąk.

Przy Akwili nie powinny się nikomu wymykać słowa, nawet pannie Tyk.

— Czy to oznacza, że już tam ktoś poza nią jest? — zapytała Akwila — Hm… nie. Niezupełnie.

— W takim razie czy ona ma czworo rąk? — dopytywała się Akwila. Coś w głosie panny Tyk powiedziało jej, że czarownica wolałaby uniknąć rozmowy na ten temat.

Panna Tyk westchnęła. Rozmowa z kimś, kto przez cały czas zachowuje czujność, nie należała do najłatwiejszych. I zbijała z tropu.

— Poczekaj, aż ją poznasz. Cokolwiek ci teraz powiem, nie da ci prawdziwego obrazu. Jestem pewna, że się dogadacie. Ona znakomicie radzi sobie z ludźmi, a w wolnym czasie prowadzi badania. Hoduje pszczoły… a także kozy. Chyba się nie mylę, że ich mleko jest bardzo dobre ze względu na ujednolicony poziom tłuszczu. — Jakie badania prowadzą czarownice?



20 из 243