— Czy nie mógłbym nauczyć się samego pisania, a czytanie zostawić dla kogoś innego? — zapytał Rozbój głosem, w którym nie było nadziei.

— Nie, mój mężczyzna musi umieć jedno i drugie — powiedziała Joanna, składając przed sobą ręce. A kiedy Figiel żeńskiego rodzaju robi coś takiego, to znaczy, że nie pozostaje nic więcej jak tylko się poddać.

— To okropne dla mężczyzny, gdy jego kobieta nasyła na niego ropucha — powiedział Rozbój, potrząsając głową. Ale gdy powrócił wzrokiem do zapisanego skrawka papieru, na jego twarzy pojawiło się coś na kształt dumy. — co, nadal jest tam moje imię, czyż nie? — zapytał z uśmiechem.

Joanna skinęła głową.

— Ot tak po prostu, nie na liście gończym ani czymś w tym stylu. Moje imię zapisane przeze mnie.

— Tak, Rozboju — jeszcze raz potwierdziła młoda wodza.

— Moje imię moją ręką. I żaden drań nie może nic z tym zrobić, prawda? Czy moje imię jest całkiem bezpieczne?

Joanna spojrzała na ropucha, który wzruszył ramionami. Ci, którzy znali Fik Mik Figle, wiedzieli, że mózgów używają u nich dziewczyny.

— Mężczyzna jest prawdziwym mężczyzną, kiedy jego własne imię znajduje się tam, gdzie nikt inny nie może go tknąć — wygłosił Rozbój. — To poważna magia i…

— R jest napisane odwrotnie i zapomniałeś o „b” — przerwała mu Joanna, ponieważ rolą żony jest powstrzymać męża, któremu grozi pęknięcie z dumy.

— Kobieto, przecież nie wiedziałem, w którą stronę maszeruje ten grubas! — Rozbój machnął lekceważąco ręką. — Nie należy ufać grubasom. Takie rzeczy po prostu się wie, jeśli ma się naturalną skłonność do pisania. Jednego dnia facet może iść w jedną stronę, a drugiego w przeciwną.

Uśmiechnął się promiennie, spoglądając na swoje imię:



Joanna westchnęła. Dorastała wśród siedmiuset braci i wiedziała, jak i dokąd prowadzi ich myślenie. Zazwyczaj było bardzo prędkie i wiodło w bardzo złym kierunku. A jeśli nie potrafili nagiąć myśli do świata, naginali świat do myśli. Matka mówiła jej, że zazwyczaj nie warto z nimi dyskutować.



25 из 243