Kobieta sama była zdziwiona swoimi słowami, bo wcześniej nie zamierzała niczego podawać, tak się składało, że był to jej wolny dzień aż do przyjazdu powozu, ale panna Tyk umiała pytania zadawać w ten sposób, by otrzymywać odpowiedzi, których sobie życzyła Czarownica poprosiła także ojedno świeże niegotowane jajko w skorupce. Wiedźmy też nie najgorzej sobie radzą z prośbami, na które druga osoba nie odpowie pytaniem „dlaczego”.

Usiadły na ławeczce przed gospodą i tam spożyły w słońcu swój posiłek. Dopiero wtedy Akwila wyciągnęła pamiętnik.

Nie ten, który trzymała w mleczarni, gdzie notowała wszystko, co dotyczyło produkcji sera i masła. Ten był osobisty. Kupiła go u obwoźnego sprzedawcy, bardzo tanio, ponieważ daty dotyczyły ubiegłego roku. Ale przecież liczba dni się nie zmieniła.

Pamiętnik miał mały mosiężny zameczek ze skórzaną klapką. I zamykający ten zameczek maleńki kluczyk. Właśnie on zachwycił Akwilę. W pewnym wieku dostrzega się wagę rzeczy małych.

Teraz zapisała w nim „Dwiekoszule”, a po dłuższym zastanowieniu dodała: „miejsce, w którym droga zmienia kierunek”. Panna Tyk wciąż wpatrywała się wstecz.

— Panno Tyk, czy cośjest nie tak? — zapytałajeszcze raz Akwila, podnosząc na nią wzrok.

— Nie… jestem pewna. Czy ktoś się nam przygląda?

Akwila rozejrzała się. Dwiekoszule drzemały w słońcu. Nikt na nią ani na pannę Tyk nie patrzył.

— Nie, panno Tyk.

Nauczycielka ściągnęła kapelusz, wyjęła z niego kilka drewienek i szpulkę z czarną nicią. Podwinęła rękawy, rozejrzała się woko — ° na wypadek, gdyby w Dwóchkoszulach ekspresowo wykiełkowała zwiększona populacja, urwała dobry kawałek nici i uniosła jajko w górę.

Jajko, nić i palce przez chwilę byłyjakby nieostre, a po paru se — kundachjajko zwisało z dłoni panny Tyk na czarnej nitce.

Akwila była pod wrażeniem.

Ale panna Tykjeszcze nie skończyła. Zaczęła wyciągać różne rzeczy z kieszeni, a czarownice zazwyczaj posiadają wiele kieszeni. Paciorki, kilka piórek, okulary i jeden czy dwa paski kolorowego papieru, wszystko to splątane wełnianymi i bawełnianymi nićmi.



30 из 243