Powiem wam, kogo wezmę… Głupi Jaś, DużyJan i — ty› Strasznie Ciut Wojtek Wielkagęba. I nie biorę żadnych dzieciu — chów, więc jak któryś z was nie ma trzech cali wzrostu, po prostu z nami nie idzie. Oczywiście oprócz ciebie Strasznie Ciut Wojtku Wielkagębo. A jeśli chodzi o pozostałych, ustalimy ochotników w tradycyjny figlarski sposób. Wezmę tych pięćdziesięciu, którym uda się utrzymać na nogach.

Wycofał się z wybraną trójką do narożnika, a pozostali radośnie szykowali się do walki. Figle lubią stosować zasadęjeden przeciwko wszystkim, ponieważ nie wymaga dokładnego celowania.

— Onajest ponad kilkaset mil stąd — rzekł Rozbój, gdy walka się rozpoczęła. — Nie przebiegniemy tej odległości, to za daleko. Czy któryś z was majakiś pomysł?

— Hamisz mógłby polecieć na swym myszołowie — odezwał się DużyJan, odsuwając się nieco, by zrobić miejsce dla kłębowiska przetaczających się obok Figli.

„Owszem, i zabierzemy go ze sobą, tyle że on z kolei nie może zabrać anijednego pasażera. — Rozbój przekrzykiwał gwar.

— Może przepłyniemy? — zapytał Głupi Jaś, przykucając, bo oszołomiony Figiel przelatywał mu nad głową.

Pozostali spojrzeli na niego pytająco.

— Przepłyniemy? Jak moglibyśmy przepłynąć taki kawał, głupku? — zapytał Rozbój.

— No cóż, pomyślałem, że może warto to rozważyć, nic więcej. — Jaś wyglądał na głęboko zranionego. — Chciałem tylko okazać się przydatny, rozumiecie? Moglibyście docenić moje starania.

— Wielka ciutwiedźma odjechała furmanką — powiedział Duży Jan.

— No i co z tego? — zapytał Rozbój.

— Może my też tak byśmy mogli?

— ^ nie! — zaprotestował Rozbój. — Pokazywać się czarownicom tojedno, ale innym ludziom na pewno nie! Pamiętacie, co się wydarzyło kilka lat temu, kiedy Głupi Jaś pokazał się pani, która malowała w dolinie śliczne obrazki? Nie mam najmniejszej ochoty, by Towarzystwo Folklorystyczne znowu się tu zaczęło szwendać!



67 из 243